15 Sie 2022, 13:59:16
Krzaki jeżyn nie były dla nich najlepszym rozwiązaniem w tej chwili. Oczami wyobraźni już widział, jak Nunuś wskakuje w największe krzewiny kalecząc swój tyłek o ostre kolce rośliny. Na pewno by się zdziwił - zaśmiał się w duchu, wiedząc, że pies jest chodzącym zagrożeniem dla innych, ale również i dla siebie.
- Mówisz, ze to mógł być syrop klonowy? - dopytał dla pewności, notując sobie to w głowie.
Nunuś niecierpliwił się coraz bardziej. Usiedzieć tyle czasu w jednym miejscu stanowiło dla niego na pewno wielkie wyzwanie. Rozglądał się więc dookoła szukając nowej rozrywki...
- A powiedz mi... - kontynuował rozmowę z Alfredem - te ryby... to oni chociaż w lodzie trzymają? Załatw nam próbki ich potraw, to dostaniesz Nuniusia na wakacje - zaśmiał się.
- Mówisz, ze to mógł być syrop klonowy? - dopytał dla pewności, notując sobie to w głowie.
Nunuś niecierpliwił się coraz bardziej. Usiedzieć tyle czasu w jednym miejscu stanowiło dla niego na pewno wielkie wyzwanie. Rozglądał się więc dookoła szukając nowej rozrywki...
- A powiedz mi... - kontynuował rozmowę z Alfredem - te ryby... to oni chociaż w lodzie trzymają? Załatw nam próbki ich potraw, to dostaniesz Nuniusia na wakacje - zaśmiał się.
![[Obrazek: eFNkaw1.png]](https://i.imgur.com/eFNkaw1.png)
