15 Sie 2022, 10:12:18
- No chodź tutaj, Nunuś
Alfred nie mógł oprzeć się psiakowi. Usłyszał jego imię w międzyczasie, kiedy para nadal młodych, chociaż już nie pierwszej młodości Edelków. Pies raczej nie wyglądał na zachwyconego stoiskiem, bo połowę zdemolował, ale nadal był pieszczochem. Faktotum pewnie nawet nie zauważyło, że pies im się znowu wymknął. Alfred zresztą znalazł go gdzieś pośród straganów i postanowił zadbać o niego, zanim właściciele go znajdą. Nie był agresywny, chociaż wydawać by się mogło, że właśnie taki będzie.
- Najmniej groźny pies, co najwięcej szczeka - pomyślał sobie, po czym zaczął pieścić przybysza.
W końcu na horyzoncie dostrzegł Lieselotte. W sumie, ciężko było jej nie dostrzec, a już szczególnie nie usłyszeć jej piskliwego głosiku, nawołującego zagubionego psa. Pomachał do niej znacząco, wskazując że ich zguba jest u niego, po czym podrapał Nunusia za prawym uchem. Widocznie mu się spodobało, bo gdy tylko Alfred przerwał, natychmiast jego ucho znalazło się pod jego ręką.
- Najmniej groźny pies, co najwięcej szczeka - pomyślał sobie, po czym zaczął pieścić przybysza.
W końcu na horyzoncie dostrzegł Lieselotte. W sumie, ciężko było jej nie dostrzec, a już szczególnie nie usłyszeć jej piskliwego głosiku, nawołującego zagubionego psa. Pomachał do niej znacząco, wskazując że ich zguba jest u niego, po czym podrapał Nunusia za prawym uchem. Widocznie mu się spodobało, bo gdy tylko Alfred przerwał, natychmiast jego ucho znalazło się pod jego ręką.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
