15 Sie 2022, 00:19:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15 Sie 2022, 00:22:07 przez Natalia von Lichtenstein.)
Gdy @Joachim Cargalho przyniósł pieska, dziewczyna wzięła go troskliwie w ramiona. (To znaczy psa… nie Joachima) i obejrzała dokładnie.
- Oj Nunuś, Nunuś… nic ci nie jest, Skarbuniu Niuniu?- zaczęła, całując pieska w ucho, czego zwierz wyraźnie nie lubił, po machał głową na prawo i lewo. – Ej, ubrudziłeś go keczupem! – rzuciła z wyrzutem do Joachima, zauważywszy plamę na futerku, gdy pies znowu podniósł uszy i nos do góry. Ruszał się pełen werwy, wyrywając się z ramion opiekunki. – Chyba złapał węch! – powiedziała podekscytowana Lieselotte. Puściła psa wolno, a Joachima złapała za rękę i tak ruszyli wspólnie dalej…
http://forum.winkulia.eu/showthread.php?tid=4814
- Oj Nunuś, Nunuś… nic ci nie jest, Skarbuniu Niuniu?- zaczęła, całując pieska w ucho, czego zwierz wyraźnie nie lubił, po machał głową na prawo i lewo. – Ej, ubrudziłeś go keczupem! – rzuciła z wyrzutem do Joachima, zauważywszy plamę na futerku, gdy pies znowu podniósł uszy i nos do góry. Ruszał się pełen werwy, wyrywając się z ramion opiekunki. – Chyba złapał węch! – powiedziała podekscytowana Lieselotte. Puściła psa wolno, a Joachima złapała za rękę i tak ruszyli wspólnie dalej…
http://forum.winkulia.eu/showthread.php?tid=4814
