14 Sie 2022, 23:09:47
Pojawili się oni...
Przyjechali do Winkulii wraz z pracownikami edelweisskiego kramiku z najlepszymi serami mikroświata. Nie zdecydowali się pomóc w rozstawieniu stoiska. Zamiast tego urwali po kawałku sera i ruszyli pomiędzy stragany. W Kotlinie rozbrzmiała informacja o zatruciu jakiego doznał syn Oberhaupta. Postawili sobie za cel zbadanie tej sytuacji...
- Nasze sery to prawdziwe przysmaki, ale gdzieś tutaj może czaić się niebezpieczeństwo - powiedział na przestrogę, chociaż doskonale zdawali sobie z tego sprawę.
Przy stoisku Edelweiss stało sporo osób, które rozglądały się po oferowanych posiłkach. Niektórzy natomiast buńczucznie domagali się nazwania serów na ich cześć - Phi, nagle wszyscy stali się wielkimi seromaniakami... - mówił nieco pogardliwie - a później nadają się tylko na przynętę na myszy.
Ruszyli więc dalej pomiędzy stoiskami, szukając najlepszego jedzenia mikroświata. On - lewa ręka Oberhaupta, która dzielnie dzierży widelec i nabija każdy najciekawszy kąsek świata; Ona - jako prawa ręka trzymająca nóż, dzieląc i rozdzielając to, co komu może przypaść w nagrodzie. I pies, który ma za zadanie wyczuć każdy spisek przygotowany podczas tej wyprawy.
Przyjechali do Winkulii wraz z pracownikami edelweisskiego kramiku z najlepszymi serami mikroświata. Nie zdecydowali się pomóc w rozstawieniu stoiska. Zamiast tego urwali po kawałku sera i ruszyli pomiędzy stragany. W Kotlinie rozbrzmiała informacja o zatruciu jakiego doznał syn Oberhaupta. Postawili sobie za cel zbadanie tej sytuacji...
- Nasze sery to prawdziwe przysmaki, ale gdzieś tutaj może czaić się niebezpieczeństwo - powiedział na przestrogę, chociaż doskonale zdawali sobie z tego sprawę.
Przy stoisku Edelweiss stało sporo osób, które rozglądały się po oferowanych posiłkach. Niektórzy natomiast buńczucznie domagali się nazwania serów na ich cześć - Phi, nagle wszyscy stali się wielkimi seromaniakami... - mówił nieco pogardliwie - a później nadają się tylko na przynętę na myszy.
Ruszyli więc dalej pomiędzy stoiskami, szukając najlepszego jedzenia mikroświata. On - lewa ręka Oberhaupta, która dzielnie dzierży widelec i nabija każdy najciekawszy kąsek świata; Ona - jako prawa ręka trzymająca nóż, dzieląc i rozdzielając to, co komu może przypaść w nagrodzie. I pies, który ma za zadanie wyczuć każdy spisek przygotowany podczas tej wyprawy.
![[Obrazek: 2ecefa96b717a44d9ad390d929c22250.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/2e/ce/fa/2ecefa96b717a44d9ad390d929c22250.jpg)
- Chyba musimy go nakarmić - rzucił Cargalho zerkając na wystające żebra ich towarzysza. - Jak on ma na imię? - dopytywał niczym amator.
Ludzie zgromadzeni wokół spoglądali na nich z poczuciem zazdrości. Ten szyk i styl przykuwały spojrzenia gapiów. Edelweisski handlarz serem zmrużył groźnie oczy, kiedy pojawiając się na placu, odwrócili uwagę od jego specjałów.
- Świetnie wyglądasz, Pani Augentrost - skomplementował jej wygląd. Poprawił klapy swojej marynarki, sprawdził ułożenie kapelusza i nadstawił ramię, by ona mogła się go uchwycić.
- Co my tutaj mamy? - zapytał spoglądając na rozstawione wszędzie stoiska.
![[Obrazek: eFNkaw1.png]](https://i.imgur.com/eFNkaw1.png)
