12 Sie 2022, 01:29:34
Podczas gdy targi się rozpoczynały, jeden z funkcjonariuszy Straży Miejskiej szybko wbiegł do ratusza. Zapukał do drzwi gabinetu burmistrza. Odpowiedzi - brak. Po chwili zastanowienia, ostrożnie otworzył drzwi i wszedł do środka. W środku - stół, a na nim kilka pustych szklanych butelek, porozrzucane kubki, półpełne szklanki. Kilko mężczyzn siedziało przy stole i drzemało, opierając się o blat. Byli to miejscy dygnitarze i członkowie lokalnych elit, wśród nich sam burmistrz.
Po chwili wahania strażnik odezwał się - P-panie burmistrzu.
Burek podniósł głowę, i półprzytomnie odchrząknął coś w odpowiedzi.
- P-panie Burmistrzu. T-targi. K-król.
- Huh? Jakie targi? O czym ty chrzanisz? Nie zawracaj mi głowy głupotami.
- T-targi regionalne. Dzisiaj miało być rozpoczęcie. K-król już tutaj jest.
- Ahh, to. Trzeba było tak od razu. Ehh... ja też mam tam być? - burmistrz podniósł się z krzesła i zataczając się wyszedł z gabinetu.
Na rynku targi trwały już w najlepsze.
Burek wyszedł na zewnątrz wraz z pomagającym mu iść strażnikiem
- I na co mnie budziłeś? Radzą sobie beze mnie. Wracam do środka, mam ważniejsze sprawy na głowie.
Burmistrz Trinitzu zawrócił i z powrotem wszedł w drzwi ratusza. W chwilę po przekroczeniu progu padł twarzą na podłogę.
Burek von Hohenburg baron von Trinitz
minister spraw wewnętrznych
Ländgrav (Läjdegraf) av Trinitz
Ländgrav (Läjdegraf) av Trinitz
