09 Lut 2022, 11:54:09
W Sambana City
Do pałacu wpadł jakiś mężczyzna. Przeleciał przez cały pałac i wpadł do gabinetu Księcia.
-Targ nam zamknęli! - krzyknął.
Joahima zatkało.
-Jak: "zamknęli"? - zapytał.
-No po ludzku - stwierdził jego rozmówca. - Wpadli ludzie Kaisera, wzięli niewolników i sprzedawców i się zwinęli.
-A to co zarobiliśmy?
-Wszystko zarobione w tym tygodniu też wzięli.
Joahim wstał i podszedł do okna.
-Dobra - powiedział. - Jak coś to od dziś zgrywamy idiotów. Nic nie wiedzieliśmy, nic nie widzieliśmy. Załatw kilku figurantów, pojmij ich i skaż za ten Targ. Możesz dorzucić jeszcze że byli utrzymywani przez Westland, Południowców albo kogoś, bo czemu by nie.
-A jak Cesarz i tak się skubnie?
-To i tak będziemy zwalać na innych.
Do pałacu wpadł jakiś mężczyzna. Przeleciał przez cały pałac i wpadł do gabinetu Księcia.
-Targ nam zamknęli! - krzyknął.
Joahima zatkało.
-Jak: "zamknęli"? - zapytał.
-No po ludzku - stwierdził jego rozmówca. - Wpadli ludzie Kaisera, wzięli niewolników i sprzedawców i się zwinęli.
-A to co zarobiliśmy?
-Wszystko zarobione w tym tygodniu też wzięli.
Joahim wstał i podszedł do okna.
-Dobra - powiedział. - Jak coś to od dziś zgrywamy idiotów. Nic nie wiedzieliśmy, nic nie widzieliśmy. Załatw kilku figurantów, pojmij ich i skaż za ten Targ. Możesz dorzucić jeszcze że byli utrzymywani przez Westland, Południowców albo kogoś, bo czemu by nie.
-A jak Cesarz i tak się skubnie?
-To i tak będziemy zwalać na innych.
