24 Paż 2021, 14:41:26
- Rozumiem - stwierdził Sagan - Naród indiański jest dla Amatorów bratnim, lecz Chanat... Niekoniecznie. Są dość wojowniczy i gniewni, a lud amatorski nie chce by tuż za ich granicą rozpoczęła się taka wojna jak ta w Krajinie. Dlatego Saganat mógłby ochronić wasz Okręg przed ewentualnym gniewem Chanatu, lecz najpierw muszę mieć gwarancję niewysuwania roszczeń do terenów Ziem Uzyskanych i należytego traktowania mniejszości amatorskiej... - to urwał. - Ogólnie rzecz ujmując możemy wam pomóc, jeśli wy pomożecie nam. Ale najpierw warto byłoby, abyście dookreślili cele istnienia waszego Okręgu, to, czym w zasadzie ma on być. Oby nie narzędziem obcego separatyzmu - Sagan roześmiał się.
August van Hagsen de la Sparasan

