24 Paż 2021, 13:37:55
W końcu na horyzoncie zamajaczył nieduży samolot śmigłowy. Na kadłubie na malowane były czerwone i zielone pasy - musieli być to Winkuliczycy. Po dłuższej chwili samolot w końcu dotknął podłoża i zahamował na płycie lotniska. Po chwili otworzyły się jego drzwi i kapitan samolotu wysunął z niego składane schodki. Potem z wnętrza wyszło trzech członków Tymczasowej Komisji Rządowej, wśród których był jej przewodniczący Julius Maxheider. Podeszli oni do przedstawicieli władz Sagantu, w tym samego Sagana i przywitali się:
- Wasza Ekscelencjo, dziękujemy serdecznie za propozycję spotkania. Jest dla nas bardzo ważnym, aby uchronić nasze narody przed wszelkimi nieszczęściami. - mówił Maxheider i wyciągnął z kieszeni kartkę papieru. - Mam tutaj uchwałę Komisji, która to nadała mi pełne pełnomocnictwa co do dzisiejszych rokowań. Wszystko co uda nam się dziś ustalić, będzie w pełni obowiązujące dla naszego Okręgu.
- Wasza Ekscelencjo, dziękujemy serdecznie za propozycję spotkania. Jest dla nas bardzo ważnym, aby uchronić nasze narody przed wszelkimi nieszczęściami. - mówił Maxheider i wyciągnął z kieszeni kartkę papieru. - Mam tutaj uchwałę Komisji, która to nadała mi pełne pełnomocnictwa co do dzisiejszych rokowań. Wszystko co uda nam się dziś ustalić, będzie w pełni obowiązujące dla naszego Okręgu.
