12 Sie 2021, 13:42:11
Już w lutym bieżącego roku sytuacja na terenie Amatorii nie należała do spokojnych, przede wszystkim ze względu na siły indiańskie panoszące się na północnym zachodzie kraju. Obecnie jednak, u progu nowej ery, epoki rządów Kongresu i okazji do uzyskania upragnionej autonomii, naród amatorski jest podzielony bardziej niż kiedykolwiek. Region rozrywają wrogie sobie nawzajem siły. Kraj Laszasarny pozostaje pod okupacją wojsk Indiańskiej Krajiny, co jakiś czas toczących potyczki ze słabą i podzieloną lokalną partyzantką. Zarówno Robotniczograd, jak i cały północny obszar Kraju Wielkich Dolin to bastion Ruchu Obrony Amatorów, który w ciągu ostatniego półrocza przekształcił się z obywatelskiej partyzantki w lewicową, militarystyczną siłę polityczną z własnymi bojówkami. Za transformację tę odpowiada ich przewodniczący, energiczny były hydraulik, który z szeregowego działacza stał się wodzem bojówek, Æhélmüt Žñéžñy, oskarżany przez przeciwników politycznych o terroryzm i promowanie separatyzmu oraz przemocy wobec ludności cywilnej podczas starć zarówno z Indianami, jak i swoim śmiertelnym wrogiem numer dwa, Amatorskim Ruchem Ludowo-Wyzwoleńczym, który to został zepchnięty do południowej części Wielkich Dolin. Jego lider, Édmünd Ræñ, rozpościera na wiecach wizję Wielkiej Amatorii "oczyszczonej z niegodnych Republikan". Jest on jednak w dość trudnej sytuacji, otoczony przez wrogów - od północy przez siły Žñéžñego, na południu natomiast kąsany atakami bojówek Partii Kapitalistów-Rewolucjonistów, niegdyś klejnotu w koronie ruchów amatorskich, obecnie jednak jego gwiazda nieco przygasła. O przewodnictwo nad nim spiera się kilka osób: nacjonalista Hép Kræñž, namaszczony przez byłego Pierwszego Kapitalistę Aliko Klasikowa Johæñ Wælčéñ oraz August de la Sparasan, który wczoraj wieczorem powrócił do Amatorii, a dokładniej do klepackiego Towarzyszowa. Wolał uniknąć rozgłosu wokół tego zdarzenia, lecz jego zamiary powrotu ujawnili już jakiś czas wcześniej działacze Ruchu Uhraińskiego. O jego planach nie wiadomo jednak nazbyt wiele. W obecnej sytuacji Amatorom na usta ciśnie się cytat z twórczości wieszcza narodowego Ædéma Güféwitža: "Co to będzie, ach, co to będzie (...) grane w tym kinie nowo otwartym...?"
August van Hagsen de la Sparasan

