27 Kwi 2021, 19:18:22
Ostatnie wydarzenia w Winkulii mocno wstrząsnęły Voxlandem. Ludzie zaczęli się niepokoić o swoje życie. Zwłaszcza niepokój wywołała plotka, jakoby Sekretarz Generalny planował zerwać traktat na budowę tunelu między Voximą a Ramandią. I choć Sekretarz szybko zaprzeczył tej plotce, niepokój pozostał. Chaos w kraju jeszcze bardziej zwiększyło ujawnienie żądań protestujących w Anater, a dokładniej tego, w którym żąda się wysunięcia roszczeń do ziem ZP.
Sekretarz Generalny Partii Pracy Voxlandu Joahim von Ribertrop siedział w swoim gabinecie w Voxie i wpatrywał się w sufit zastanawiając się, co począć w obecnej sytuacji. W tym momencie do gabinetu wszedł Robert Stelmaszyk, jego asystent.
-Jest źle- powiedział Stelmaszyk.- Żmigrodzki postanowił negocjować z protestującymi. Co z tym zrobimy?
-A zagwarantował, że spełni ich żądania?- zapytał Joahim.
-Na razie tylko trzy, i to takie typowo wewnątrzwinkulijskie.
-Wewnątrzwinkulijskie mnie nie interesują- powiedział Joahim przenosząc wzrok na Roberta.- Co z postulatem mobilizacji armii na zachodzie Winkulii i wysunięciem roszczeń?
-Jak na razie trwają rozmowy- powiedział Robert.
Joahim westchnął.
-Coś z tym planuje Pan zrobić?- zapytał Stelmaszyk.
-A czy coś mogę?- zapytał Sekretarz.- Nie mamy żadnego środka nacisku na Winkulię, a przynajmniej ja takiego nie dostrzegam. Każ przygotować mój samolot, lecę do Los Alexos na spotkanie z Novakiem.
Stelmaszyk skinął głową.
-A kto przejmie władzę jak Pana nie będzie?- spytał.
-Nie zadawaj głupich pytań- oburzył się Joahim.- Liczę na to, że twoje chwilowe rządy upłyną spokojnie. Przygotuję ci listę zadań.
Stelmaszyk wyszedł z gabinetu a Joahim otworzył plik tekstowy na komputerze i zaczął pisać polecenia na najbliższe dni...
Sekretarz Generalny Partii Pracy Voxlandu Joahim von Ribertrop siedział w swoim gabinecie w Voxie i wpatrywał się w sufit zastanawiając się, co począć w obecnej sytuacji. W tym momencie do gabinetu wszedł Robert Stelmaszyk, jego asystent.
-Jest źle- powiedział Stelmaszyk.- Żmigrodzki postanowił negocjować z protestującymi. Co z tym zrobimy?
-A zagwarantował, że spełni ich żądania?- zapytał Joahim.
-Na razie tylko trzy, i to takie typowo wewnątrzwinkulijskie.
-Wewnątrzwinkulijskie mnie nie interesują- powiedział Joahim przenosząc wzrok na Roberta.- Co z postulatem mobilizacji armii na zachodzie Winkulii i wysunięciem roszczeń?
-Jak na razie trwają rozmowy- powiedział Robert.
Joahim westchnął.
-Coś z tym planuje Pan zrobić?- zapytał Stelmaszyk.
-A czy coś mogę?- zapytał Sekretarz.- Nie mamy żadnego środka nacisku na Winkulię, a przynajmniej ja takiego nie dostrzegam. Każ przygotować mój samolot, lecę do Los Alexos na spotkanie z Novakiem.
Stelmaszyk skinął głową.
-A kto przejmie władzę jak Pana nie będzie?- spytał.
-Nie zadawaj głupich pytań- oburzył się Joahim.- Liczę na to, że twoje chwilowe rządy upłyną spokojnie. Przygotuję ci listę zadań.
Stelmaszyk wyszedł z gabinetu a Joahim otworzył plik tekstowy na komputerze i zaczął pisać polecenia na najbliższe dni...

