08 Maj 2022, 11:28:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08 Maj 2022, 11:34:12 przez Artur Kardacz.)
Żeby obiektywnie spojrzeć na cały konflikt, należy wysłuchać dwóch stron. Niestety poza moimi możliwościami (jeden z rozmówców chyba nie ma ochoty na wywiad) jest zbadanie sytuacji z szerszej perspektywy, dlatego skupiłem się na lokalnym rozłamie w Muratyce. Udało mi się dotrzeć do jednego z koalicjantów lobbujących stowarzyszenie z Czesnoradem. Rozmowę przeprowadziłem z Albertem Fryderykiem de Espada. Miłej lektury!
AK: W Muratyce działasz już dość długo. Co mógłbyś powiedzieć o tym państwie? Jakie są jego zalety oraz wady? Co jako prezydent mógłbyś zmienić? (Zakładając że chciałbyś startować w następnych wyborach).
AF: W zasadzie prawie od początku swojej działalności byłem związany z Muratyką, przede wszystkim Muratyka ma w sobie potencjał którego ciągle nie możemy wykorzystać, obecnie jest nas tam zaledwie 4 aktywnych obywateli a mimo tego potrafimy plasować się w czołówce aktywności polskich mikronacji. Problemem Muratyki jest zaś jej wizerunek, wiele osób powiela przekonanie że Muratyka=Waksman, nasz wizerunek za granicą jest bardzo ukierunkowany i bardzo ciężko jest go zmienić. Mi zaś widzi się Muratyka jako zasłużony i aktywny członek społeczności międzynarodowej co już w zasadzie realizuję, traktat z Edelweiss, traktat z Monarchią Austro-Węgierską, oraz dzięki panu Szarakowi traktat z Winkulią bardzo przybliżyły nas do tego celu. W cale nie muszę być prezydentem by skutecznie realizować swój plan.
AK: Jednak czy Muratyka nie straciła w ostatnim czasie? Konflikt o Czesnorad doprowadził do kryzysowej sytuacji z Insulią, przed tym zerwano stosunki z Bialenią i Brodrią. Również można wyczuć napięcie w relacjach z Winkulią. Czy Muratyka na Nordacie nie jest osamotniona?
AF: Relacje Muratyki z Insulią nigdy nie były dobre bez względu na okoliczności ale sytuację drastycznie zmieniło ich podejście do Czesnoradu, władze Czesnoradu same wyszły do nas z propozycję współdzielenia forum i mimo początkowych wątpliwości udało się dojść do zgody po rozmowach z nimi. Niestety prezydent Szarak pod presją właśnie Insulii zdecydował się zachować neutralność w najgorszym momencie, gdybyśmy wtedy od razu przeszli do działania a nie zwlekali to wszystko co miało miejsce w przeciągu ostatniego miesiąca mogło by się nie wydarzyć, niestety ciągłe decyzje podejmowane przez prezydenta na przekór opinii obywateli których reprezentuje doprowadziły nas do sytuacji w jakiej się znajdujemy.
Pogłosie konfliktu z Bialenia i Brodrią praktycznie wygasło zapewne przez fakt że Bialenia straciła w ostatnim czasie naprawdę zasłużonych mieszkańców, mam wrażenie że udało by się nam z nimi dogadać o ile nikt nie będzie na siłę wskrzeszał dawnego konfliktu.
Relacje z Winkulią są właśnie tą rzeczą przez którą broniłbym prezydenta Szaraka do końca, poprzez ponowne nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią realizował on również moją wizję polityki zagranicznej i trzeba mu to oddać że wychodziło mu to bardzo sprawnie i wielkim błędem i zażenowaniem było by dla mnie zmarnowanie tego co wypracowaliśmy. Niestety prezydent Szarak nie został odwołany na co bym nie pozwolił, zrezygnował sam a temu nie mogłem zapobiec. Pan Grzegorz Szarak był ze mną od początku, zawsze razem współtworzyliśmy Koribię, i po tych latach tylko my w niej zostaliśmy, nawet jeżeli nie zgadzałbym się z nim to nigdy bym przeciwko niemu otwarcie nie wystąpił tak jak np. zrobił ro Pan Romanov podczas wydarzeń na Azymutii.
AK: Czy sprawę Czesnoradu można było rozwiązać w inny sposób? Wiele przykrych słów padło pod adresem ówczesnego prezydenta.
AF: Mam wrażenie że wszyscy liczyli na to że faktycznie Czesnorad i Muratyka znajdą się na jedynym forum a prezydent zadecydował pójść na przekór opinii innych co wywołało całą ta nieszczęsną lawinę wydarzeń, w stronę prezydenta faktycznie padły słowa ostrej krytyki ale tylko nieliczny zdecydowali się na podjęcie próby odwołania go co na szczęście się udało. Niestety prezydent Szarak postanowił ostatecznie zrezygnować co jest na prawdę dotkliwym ciosem gdyż jego podejście mimo że kłóciło się nie rzadko z interesem publicznym to było nakierowane właśnie na to o co ja sam zabiegałem i realizowałem jeszcze od czasów prezydentury Romanova, nawiązanie szerszych stosunków z resztą polskich mikronacji.
AK: Można było zaobserwować że Szarak próbował naprawić stosunki z sąsiadami. Dobrym tego początkiem było nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią. Też tak uważasz?
AF: Zgadzam się w pełni, tak jak wspominałem prezydent realizował swoją wizję polityki zagranicznej która pokrywała się z moją. Można śmiało stwierdzić że odnieśliśmy na tej płaszczyźnie duży sukces, właśnie poprzez nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią czy też z moją małą pomocą z Edelweiss oraz Austro-Węgrami. Na tą chwilę Muratyka ma 3 sąsiadów z czego obecnie liczącym się jest jedynie Winkulia, Bialenia przeżywa obecnie trochę gorszy okres ale pewnie udało by się z nimi ponownie porozmawiać. Insulia jest chyba tym sąsiadem z którym się nie dogadamy a to za sprawą ciągłych sporów pana Waksmana i Novaka, liczę jednak że panowie Harlin oraz Ribentrop wraz z nowym cesarzem okażą się bardziej rozsądni i skorzy do rozmowy.
AK: W takim razie czy Szarak był jedyną szansą na nowe otwarcie w Muratyce? Poprzednicy raczej palili mosty niż je budowali.
AF: Na pewno był on pierwszym który poświęcił się tak budowaniu relacji z innymi państwami, ale nie był on pierwszy gdyż traktat z MAW był już w trakcie formowania jeszcze za kadencji prezydenta Romanova, jego kadencja jednak była poświęcona reformom państwa a przez realiozę jego aktywność drastycznie spadła i nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów.
AK: Co powinno być priorytetem nowego prezydenta w polityce zagranicznej, szukanie partnerów typu MAW, Edelweiss czy jednak ocieplenie stosunków na własnym podwórku?
AF: Udało się nam nawiązać relacje z kilkoma państwami z całego mikroświata ale nasze podwórko jakim jest Nordata rządzi się swoimi prawami, wszyscy się tu znają i wiedzą czego można po sobie się spodziewać, nie wspominając o wielu mniejszych lub większych konfliktach z przeszłości które ciągle wracają. Nawet jeżeli się dogadamy między sobą zawsze ktoś znajdzie jakiś pretekst do wszczęcia kłótni a po tym lawina ruszy sama. Oczywiście budowanie relacji z innymi państwami jest w mojej opinii bardzo ważne ale budowanie ich z innymi państwami z Nordaty nie będzie takie proste jak może się wydawać.
AK: Wracając do Czesnoradu. Gdy pierwszy raz pokazali się na waszym forum i prosili o uznanie, znaczna część Muratyki była temu przeciwna. Dlaczego? Baliście się że to kolejna grutinacja?
AF: W momencie kiedy się u nas zjawili część osób przejawiała podobne obawy jakimi podzielił się z nami pan Waksman, mianowicie wszyscy przekonani byli że wśród mieszkańców Czesnoradu są po prostu klony gdyż w niektórych momentach można było mieć takie wrażenie a tolerowanie kloningu w innych mikronacjach wyklucza możliwość uznania takiego państwa. Dopiero gdy mogliśmy wszyscy wspólnie porozmawiać na discordzie przekonaliśmy się że wśród nich nie ma klonerów i wtedy praktycznie wszyscy zmienili swoje nastawienie i mogliśmy się do siebie wzajemnie przekonać.
AK: I nastawienie Muratyki zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego Muratyce tak bardzo zależało na stowarzyszeniu się z Czesnoradem? Nie wiązały was żadne więzy personalne, nie macie wspólnej historii, na dobrą sprawę całkiem od niedawna wiecie o ich istnieniu.
AF: O dziwo to nie nam tak zależało, największymi orędownikami jak i pomysłodawcami tego pomysłu, my jedynie przyznaliśmy im rację i stwierdziliśmy że udostępnienie i współdzielenie forum przyczyni się do wzrostu ich oraz naszej aktywności, jak będzie zobaczymy.
AK: Czyli chodziło głównie o podkręcenie aktywności?
AF: Między innymi, może w przyszłości coś z tego wyjdzie, ale trzeba będzie poczekać.
AK: Możesz powiedzieć o kulisach tego stowarzyszenia? Kto przewodził tym rozmowom z waszej strony?
AF: To znaczy na razie to nie jest żadne stowarzyszenie, żadna konfederacja lub inna forma zintegrowania naszych państw, w tym momencie jedynie współdzielimy forum co bardzo pomaga nam przy wzajemnej współpracy i na tę chwilę nie mamy jakiś dalszych planów. Jeżeli mowa o osobie która odpowiada za rozmowy to ze strony Muratyki robi to pan Waksman jako administrator i właściciel naszego forum. Do momentu gdy pan Szarak był jeszcze prezydentem również brał on udział w tych rozmowach ale ostatecznie zaniechał on jakichkolwiek działań co doprowadziło do późniejszych bardzo nieprzyjemnych wydarzeń w Muratyce.
AK: Prezydent Szarak był obecny przy rozmowach? Wiedział o każdym posunięciu?
AF: Wiedział że praktycznie wszyscy obywatele Czesnoradu oraz Muratyki byli za współdzieleniem forum, niestety po incydencie z rządem Kucelgradu oraz Insulii praktycznie zaniechał jakichkolwiek działań co bardzo nie spodobało się wielu mieszkańcom zarówno Czesnoradu jak i Muratyki, Obawiał się on o reputację Muratyki w przypadku gdybyśmy faktycznie dogadali się z Czesnoradem ale prawda jest taka że gdybyśmy to zrobili od razu nie doszło by do protestów i tego całego śmiesznego powstania, no ale niestety czasu już nie cofniemy.
AK: Czyli nie był wtajemniczony w szczegóły rozmów?
AF: Początkowo nie był, dlatego zorganizowaliśmy wraz z władzami Czesnoradu zaproszenie dla prezydenta na wizytę zagraniczną aby móc zacząć prawidłowe rozmowy.
AK: Przechodząc już do końca. Niedawno ogłoszono nowe wybory na prezydenta, na tą chwilę nikt się nie zgłosił lecz jeśli wybór miałaby należeć do Ciebie to kogoś byś wybrał na to stanowisko? Mając na uwadze wszystkie rzeczy o których mówiliśmy.
AF: Prezydent Szarak był z pewnością nietypowym prezydentem przez swoje podejście różniące się na przykład od polityki Waksmana za czasów jego prezydentury. Osobiście uważam że gdyby pan Romanov zdecydował się wystartować ponownie w wyborach mógłby wygrać a to dlatego że pomimo iż nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów podczas swojej pierwszej kadencji zrobił on i tak bardzo dużo.
AK: Dziękuję za poświęcony czas. Nasza rozmowa na pewno zaciekawi czytelników.
AF: To ja dziękuję
AK: W Muratyce działasz już dość długo. Co mógłbyś powiedzieć o tym państwie? Jakie są jego zalety oraz wady? Co jako prezydent mógłbyś zmienić? (Zakładając że chciałbyś startować w następnych wyborach).
AF: W zasadzie prawie od początku swojej działalności byłem związany z Muratyką, przede wszystkim Muratyka ma w sobie potencjał którego ciągle nie możemy wykorzystać, obecnie jest nas tam zaledwie 4 aktywnych obywateli a mimo tego potrafimy plasować się w czołówce aktywności polskich mikronacji. Problemem Muratyki jest zaś jej wizerunek, wiele osób powiela przekonanie że Muratyka=Waksman, nasz wizerunek za granicą jest bardzo ukierunkowany i bardzo ciężko jest go zmienić. Mi zaś widzi się Muratyka jako zasłużony i aktywny członek społeczności międzynarodowej co już w zasadzie realizuję, traktat z Edelweiss, traktat z Monarchią Austro-Węgierską, oraz dzięki panu Szarakowi traktat z Winkulią bardzo przybliżyły nas do tego celu. W cale nie muszę być prezydentem by skutecznie realizować swój plan.
AK: Jednak czy Muratyka nie straciła w ostatnim czasie? Konflikt o Czesnorad doprowadził do kryzysowej sytuacji z Insulią, przed tym zerwano stosunki z Bialenią i Brodrią. Również można wyczuć napięcie w relacjach z Winkulią. Czy Muratyka na Nordacie nie jest osamotniona?
AF: Relacje Muratyki z Insulią nigdy nie były dobre bez względu na okoliczności ale sytuację drastycznie zmieniło ich podejście do Czesnoradu, władze Czesnoradu same wyszły do nas z propozycję współdzielenia forum i mimo początkowych wątpliwości udało się dojść do zgody po rozmowach z nimi. Niestety prezydent Szarak pod presją właśnie Insulii zdecydował się zachować neutralność w najgorszym momencie, gdybyśmy wtedy od razu przeszli do działania a nie zwlekali to wszystko co miało miejsce w przeciągu ostatniego miesiąca mogło by się nie wydarzyć, niestety ciągłe decyzje podejmowane przez prezydenta na przekór opinii obywateli których reprezentuje doprowadziły nas do sytuacji w jakiej się znajdujemy.
Pogłosie konfliktu z Bialenia i Brodrią praktycznie wygasło zapewne przez fakt że Bialenia straciła w ostatnim czasie naprawdę zasłużonych mieszkańców, mam wrażenie że udało by się nam z nimi dogadać o ile nikt nie będzie na siłę wskrzeszał dawnego konfliktu.
Relacje z Winkulią są właśnie tą rzeczą przez którą broniłbym prezydenta Szaraka do końca, poprzez ponowne nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią realizował on również moją wizję polityki zagranicznej i trzeba mu to oddać że wychodziło mu to bardzo sprawnie i wielkim błędem i zażenowaniem było by dla mnie zmarnowanie tego co wypracowaliśmy. Niestety prezydent Szarak nie został odwołany na co bym nie pozwolił, zrezygnował sam a temu nie mogłem zapobiec. Pan Grzegorz Szarak był ze mną od początku, zawsze razem współtworzyliśmy Koribię, i po tych latach tylko my w niej zostaliśmy, nawet jeżeli nie zgadzałbym się z nim to nigdy bym przeciwko niemu otwarcie nie wystąpił tak jak np. zrobił ro Pan Romanov podczas wydarzeń na Azymutii.
AK: Czy sprawę Czesnoradu można było rozwiązać w inny sposób? Wiele przykrych słów padło pod adresem ówczesnego prezydenta.
AF: Mam wrażenie że wszyscy liczyli na to że faktycznie Czesnorad i Muratyka znajdą się na jedynym forum a prezydent zadecydował pójść na przekór opinii innych co wywołało całą ta nieszczęsną lawinę wydarzeń, w stronę prezydenta faktycznie padły słowa ostrej krytyki ale tylko nieliczny zdecydowali się na podjęcie próby odwołania go co na szczęście się udało. Niestety prezydent Szarak postanowił ostatecznie zrezygnować co jest na prawdę dotkliwym ciosem gdyż jego podejście mimo że kłóciło się nie rzadko z interesem publicznym to było nakierowane właśnie na to o co ja sam zabiegałem i realizowałem jeszcze od czasów prezydentury Romanova, nawiązanie szerszych stosunków z resztą polskich mikronacji.
AK: Można było zaobserwować że Szarak próbował naprawić stosunki z sąsiadami. Dobrym tego początkiem było nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią. Też tak uważasz?
AF: Zgadzam się w pełni, tak jak wspominałem prezydent realizował swoją wizję polityki zagranicznej która pokrywała się z moją. Można śmiało stwierdzić że odnieśliśmy na tej płaszczyźnie duży sukces, właśnie poprzez nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Winkulią czy też z moją małą pomocą z Edelweiss oraz Austro-Węgrami. Na tą chwilę Muratyka ma 3 sąsiadów z czego obecnie liczącym się jest jedynie Winkulia, Bialenia przeżywa obecnie trochę gorszy okres ale pewnie udało by się z nimi ponownie porozmawiać. Insulia jest chyba tym sąsiadem z którym się nie dogadamy a to za sprawą ciągłych sporów pana Waksmana i Novaka, liczę jednak że panowie Harlin oraz Ribentrop wraz z nowym cesarzem okażą się bardziej rozsądni i skorzy do rozmowy.
AK: W takim razie czy Szarak był jedyną szansą na nowe otwarcie w Muratyce? Poprzednicy raczej palili mosty niż je budowali.
AF: Na pewno był on pierwszym który poświęcił się tak budowaniu relacji z innymi państwami, ale nie był on pierwszy gdyż traktat z MAW był już w trakcie formowania jeszcze za kadencji prezydenta Romanova, jego kadencja jednak była poświęcona reformom państwa a przez realiozę jego aktywność drastycznie spadła i nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów.
AK: Co powinno być priorytetem nowego prezydenta w polityce zagranicznej, szukanie partnerów typu MAW, Edelweiss czy jednak ocieplenie stosunków na własnym podwórku?
AF: Udało się nam nawiązać relacje z kilkoma państwami z całego mikroświata ale nasze podwórko jakim jest Nordata rządzi się swoimi prawami, wszyscy się tu znają i wiedzą czego można po sobie się spodziewać, nie wspominając o wielu mniejszych lub większych konfliktach z przeszłości które ciągle wracają. Nawet jeżeli się dogadamy między sobą zawsze ktoś znajdzie jakiś pretekst do wszczęcia kłótni a po tym lawina ruszy sama. Oczywiście budowanie relacji z innymi państwami jest w mojej opinii bardzo ważne ale budowanie ich z innymi państwami z Nordaty nie będzie takie proste jak może się wydawać.
AK: Wracając do Czesnoradu. Gdy pierwszy raz pokazali się na waszym forum i prosili o uznanie, znaczna część Muratyki była temu przeciwna. Dlaczego? Baliście się że to kolejna grutinacja?
AF: W momencie kiedy się u nas zjawili część osób przejawiała podobne obawy jakimi podzielił się z nami pan Waksman, mianowicie wszyscy przekonani byli że wśród mieszkańców Czesnoradu są po prostu klony gdyż w niektórych momentach można było mieć takie wrażenie a tolerowanie kloningu w innych mikronacjach wyklucza możliwość uznania takiego państwa. Dopiero gdy mogliśmy wszyscy wspólnie porozmawiać na discordzie przekonaliśmy się że wśród nich nie ma klonerów i wtedy praktycznie wszyscy zmienili swoje nastawienie i mogliśmy się do siebie wzajemnie przekonać.
AK: I nastawienie Muratyki zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego Muratyce tak bardzo zależało na stowarzyszeniu się z Czesnoradem? Nie wiązały was żadne więzy personalne, nie macie wspólnej historii, na dobrą sprawę całkiem od niedawna wiecie o ich istnieniu.
AF: O dziwo to nie nam tak zależało, największymi orędownikami jak i pomysłodawcami tego pomysłu, my jedynie przyznaliśmy im rację i stwierdziliśmy że udostępnienie i współdzielenie forum przyczyni się do wzrostu ich oraz naszej aktywności, jak będzie zobaczymy.
AK: Czyli chodziło głównie o podkręcenie aktywności?
AF: Między innymi, może w przyszłości coś z tego wyjdzie, ale trzeba będzie poczekać.
AK: Możesz powiedzieć o kulisach tego stowarzyszenia? Kto przewodził tym rozmowom z waszej strony?
AF: To znaczy na razie to nie jest żadne stowarzyszenie, żadna konfederacja lub inna forma zintegrowania naszych państw, w tym momencie jedynie współdzielimy forum co bardzo pomaga nam przy wzajemnej współpracy i na tę chwilę nie mamy jakiś dalszych planów. Jeżeli mowa o osobie która odpowiada za rozmowy to ze strony Muratyki robi to pan Waksman jako administrator i właściciel naszego forum. Do momentu gdy pan Szarak był jeszcze prezydentem również brał on udział w tych rozmowach ale ostatecznie zaniechał on jakichkolwiek działań co doprowadziło do późniejszych bardzo nieprzyjemnych wydarzeń w Muratyce.
AK: Prezydent Szarak był obecny przy rozmowach? Wiedział o każdym posunięciu?
AF: Wiedział że praktycznie wszyscy obywatele Czesnoradu oraz Muratyki byli za współdzieleniem forum, niestety po incydencie z rządem Kucelgradu oraz Insulii praktycznie zaniechał jakichkolwiek działań co bardzo nie spodobało się wielu mieszkańcom zarówno Czesnoradu jak i Muratyki, Obawiał się on o reputację Muratyki w przypadku gdybyśmy faktycznie dogadali się z Czesnoradem ale prawda jest taka że gdybyśmy to zrobili od razu nie doszło by do protestów i tego całego śmiesznego powstania, no ale niestety czasu już nie cofniemy.
AK: Czyli nie był wtajemniczony w szczegóły rozmów?
AF: Początkowo nie był, dlatego zorganizowaliśmy wraz z władzami Czesnoradu zaproszenie dla prezydenta na wizytę zagraniczną aby móc zacząć prawidłowe rozmowy.
AK: Przechodząc już do końca. Niedawno ogłoszono nowe wybory na prezydenta, na tą chwilę nikt się nie zgłosił lecz jeśli wybór miałaby należeć do Ciebie to kogoś byś wybrał na to stanowisko? Mając na uwadze wszystkie rzeczy o których mówiliśmy.
AF: Prezydent Szarak był z pewnością nietypowym prezydentem przez swoje podejście różniące się na przykład od polityki Waksmana za czasów jego prezydentury. Osobiście uważam że gdyby pan Romanov zdecydował się wystartować ponownie w wyborach mógłby wygrać a to dlatego że pomimo iż nie był on w stanie zrealizować wszystkich swoich planów podczas swojej pierwszej kadencji zrobił on i tak bardzo dużo.
AK: Dziękuję za poświęcony czas. Nasza rozmowa na pewno zaciekawi czytelników.
AF: To ja dziękuję

