27 Kwi 2022, 19:37:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27 Kwi 2022, 19:47:18 przez Albert Fryderyk de Espada.)
(27 Kwi 2022, 18:24:21)Artur Kardacz napisał(a):(27 Kwi 2022, 01:41:08)Albert Fryderyk de Espada napisał(a): Sprawa ma się jednak z goła inaczej, Muratyka ponad miesiąc temu rozpoczęła rozmowy o uznaniu Czesnoradu i jedynie Prezydent Szarak miał wątpliwości gdyż obawiał się jak uznanie komunistycznego kraju wpłynie na opinię o Muratyce, ale po wizycie w Czesnoradzie chyba zmienił swoje nastawienie i byliśmy na bardzo dobrej drodze do uznania Czesnoradu.
I w tym momencie pojawia się rząd tymczasowy Kucelgradu i jego jeden obywatel który dogadał się z szanownym panem Dostojewskim i rości sobie prawa do wyspy gdzie Czesnorad jest ulokowany.
Sam Kucelgrad upadł ponad dwa lata temu z powodu braku aktywności i zaangażowani jego obywateli i nikt nie brał tego na poważnie i rozmowy kontynuowano do momentu gdy Insulia uznała istnienie rządu tymczasowego co zatrzymało rozmowy.
Osobiście uważam że Insuli nie zależy ani na Kucelgradzie ani na jego obywatelach, ale możliwość pokrzyżowania planów Muratyki okazała się silniejsza.
A to właśnie Czesnorad przyszedł prosić Muratykę o uznanie międzynarodowe by mogli zaistnieć w społeczności mikronacji, teraz będą musieli się chyba z tym pożegnać przez krzyki jednego człowieczka i konsekwencje jego decyzji. To również ich władze wysunęły propozycje przyłączenia ich do naszego systemu informatycznego. Nie chodzi to u połączenie a jedynie o współdzielenie jednego forum dla dwóch osobnych państw.
Ale to przecież Waksman i Pan, Panie Albercie, od samego początku byliście przeciwko uznaniu Czesnoradu. Jak teraz można zwalać całą winę na Prezydenta Szaraka? Jak teraz można mówić o głosie "ludu"?
Zgadza się, początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu ale z goła innych powodów o których już tu wspominałem oraz o których mówił też teraz pan Waksman.
Wszystko zmieniło się gdy z tymi ludźmi po prostu usiedliśmy i porozmawialiśmy. Wtedy zdałem sobie sprawę że myliłem się co do nich i faktycznie można im zaufać i się zaprzyjaźnić, niestety do naszych racji nie udało się przekonać prezydenta Szaraka mimo tego że nie tylko mieszkańcy Czesnoradu zabiegali o uznanie ich państwa przez Muratykę ale również potem obywatele samej Muratyki wyrażali głęboką aprobatę dla tego pomysłu. Od co cała historia, zgadzam się ze stwierdzeniem że byłem przeciw na początku ale absolutnie się nie zgadzam ze stwierdzeniem że jestem nadal, i żadne decyzje Insulii nie wpłynęły na tą decyzję gdyż swoje poparcie dal tej sprawy prezentowałem na długo przed tym incydentem z rzadem tymczasowym, ba pomagałem przy organizacji wizyty prezydenta w Czesnoradzie. Wpływ na moją decyzję mieli tylko i wyłącznie mieszkańcy Czesnoradu.
(27 Kwi 2022, 17:06:34)Albert Fryderyk de Espada napisał(a):(27 Kwi 2022, 16:43:18)Burek napisał(a): Po wejściu na forum Muratyki - stwierdza się, że osiągnęli nowy poziom krindżu.A dziękuję dziękuję, staramy się jak możemy ale jeszcze sporo nam brakuje by ogłosić się samozwańczym królem lub pozwolić sobie na to co np. Insulia ale staramy się jak możemy.
Jeżeli będziemy potrzebować rad w tej kwestii z pewnością będę wiedział do kogo się zwrócić.
Ale skądże, nie chciałem być nadto uszczypliwy i naprawdę podziwiam drogę jaką pan przeszedł od, samozwańczego króla do wzorowego obywatela. Po prostu ciężko zaczyna się rozmowę gdy na start ktoś rzuca ci oszczerstwa i wyzwiska prosto w twarz. Bardzo z tego powodu przepraszam jeżeli to szanownego uraziło.
To teraz rzucę swoim pytaniem.
Czy ta cała akcja nie była może jakoś ustawiona bo aż ciężko w nią uwierzyć ?
Cytat:Teraz Muratyka stoi przed własnym konfliktem wewnątrznym i do tego całą sytuację wykorzystała Insulia. A wystarczyło się nie podpalać.I tak jak trafnie pan Kardacz zauważył, mamy na chwilę obecną własne problemy, więc pozwolą panowie że zajmę się wpierw tym bałaganem i w razie czego jeżeli ktoś będzie jeszcze tego potrzebował wrócimy do sprawy Czesnoradu.
P.S
Dostawa reszty samolotów dla KSZ może się troszeczkę opóźnić ale proszę się nie bać, będą na czas (chyba/mam taką nadzieję).

