27 Kwi 2022, 01:41:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27 Kwi 2022, 01:44:15 przez Albert Fryderyk de Espada.)
Sprawa ma się jednak z goła inaczej, Muratyka ponad miesiąc temu rozpoczęła rozmowy o uznaniu Czesnoradu i jedynie Prezydent Szarak miał wątpliwości gdyż obawiał się jak uznanie komunistycznego kraju wpłynie na opinię o Muratyce, ale po wizycie w Czesnoradzie chyba zmienił swoje nastawienie i byliśmy na bardzo dobrej drodze do uznania Czesnoradu.
I w tym momencie pojawia się rząd tymczasowy Kucelgradu i jego jeden obywatel który dogadał się z szanownym panem Dostojewskim i rości sobie prawa do wyspy gdzie Czesnorad jest ulokowany.
Sam Kucelgrad upadł ponad dwa lata temu z powodu braku aktywności i zaangażowani jego obywateli i nikt nie brał tego na poważnie i rozmowy kontynuowano do momentu gdy Insulia uznała istnienie rządu tymczasowego co zatrzymało rozmowy.
Osobiście uważam że Insuli nie zależy ani na Kucelgradzie ani na jego obywatelach, ale możliwość pokrzyżowania planów Muratyki okazała się silniejsza.
A to właśnie Czesnorad przyszedł prosić Muratykę o uznanie międzynarodowe by mogli zaistnieć w społeczności mikronacji, teraz będą musieli się chyba z tym pożegnać przez krzyki jednego człowieczka i konsekwencje jego decyzji. To również ich władze wysunęły propozycje przyłączenia ich do naszego systemu informatycznego. Nie chodzi to u połączenie a jedynie o współdzielenie jednego forum dla dwóch osobnych państw.
I w tym momencie pojawia się rząd tymczasowy Kucelgradu i jego jeden obywatel który dogadał się z szanownym panem Dostojewskim i rości sobie prawa do wyspy gdzie Czesnorad jest ulokowany.
Sam Kucelgrad upadł ponad dwa lata temu z powodu braku aktywności i zaangażowani jego obywateli i nikt nie brał tego na poważnie i rozmowy kontynuowano do momentu gdy Insulia uznała istnienie rządu tymczasowego co zatrzymało rozmowy.
Osobiście uważam że Insuli nie zależy ani na Kucelgradzie ani na jego obywatelach, ale możliwość pokrzyżowania planów Muratyki okazała się silniejsza.
A to właśnie Czesnorad przyszedł prosić Muratykę o uznanie międzynarodowe by mogli zaistnieć w społeczności mikronacji, teraz będą musieli się chyba z tym pożegnać przez krzyki jednego człowieczka i konsekwencje jego decyzji. To również ich władze wysunęły propozycje przyłączenia ich do naszego systemu informatycznego. Nie chodzi to u połączenie a jedynie o współdzielenie jednego forum dla dwóch osobnych państw.
