21 Lut 2022, 20:51:05
Kardacz wpatrywał się przez chwilę w Żmigrodzkiego. Obaj siedzieli w kompletnej ciszy, wypijając co jakiś czas zawartość szklanek - przez Azymutie będzie przechodził bardzo cenny towar - zaczął mówić Kardacz - nielegalny w pewnych częściach naszego kraju - dodał i odstawił szklankę na stół. Wstał po chwili, podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz - liczę że dobijemy interesu - rzucił do Żmigrodzkiego wyglądając przez okno.

