21 Lut 2022, 15:57:16
Dziękuję za zadane pytania
Odpowiadając na pierwsze: wieczysta neutralność jest wpisana w charakterystykę naszego państwa. Winkulia nie może podejmować jakichkolwiek działań które mogą naruszyć naszą zasadzę. Jestem za jej całkowitym utrzymaniem.
Odpowiadając na drugie pytanie: w moim odczuciu minister stanu jest prawą ręką króla. Osoba na tym stanowisku powinna doradzać naszemu władcy i wykonywać za niego niektóre obowiązki (w sytuacji gdy sam król nie może tego zrobić). Zmian ustrojowych nie przewiduję, należy jedynie umocnić obecny ustrój i pozycję króla.
Odpowiadając na pytanie od Pana Aleksandra: w kwestii polityki zagranicznej naszym priorytetem jest polepszenie stosunków z Cesartswem Insulii. Państwo to jest przyjaźnie do nas nastawione i łączy nas więź rodowa. Nie jestem zwolennikiem jednania sobie całej Nordaty, próby współpracy na dużą skalę zawsze kończyły się fiaskiem. Lepiej swoje siły przeznaczyć na pojedyńcze inicjatywy gospodarcze bądź narracyjne. Nasza polityka zagraniczna powinna skupić się właśnie na takich inicjatywach, wszelkie sojusze wojskowe są wbrew naszej zasadzie wieczystej neutralności.
Odpowiadając na pierwsze: wieczysta neutralność jest wpisana w charakterystykę naszego państwa. Winkulia nie może podejmować jakichkolwiek działań które mogą naruszyć naszą zasadzę. Jestem za jej całkowitym utrzymaniem.
Odpowiadając na drugie pytanie: w moim odczuciu minister stanu jest prawą ręką króla. Osoba na tym stanowisku powinna doradzać naszemu władcy i wykonywać za niego niektóre obowiązki (w sytuacji gdy sam król nie może tego zrobić). Zmian ustrojowych nie przewiduję, należy jedynie umocnić obecny ustrój i pozycję króla.
Odpowiadając na pytanie od Pana Aleksandra: w kwestii polityki zagranicznej naszym priorytetem jest polepszenie stosunków z Cesartswem Insulii. Państwo to jest przyjaźnie do nas nastawione i łączy nas więź rodowa. Nie jestem zwolennikiem jednania sobie całej Nordaty, próby współpracy na dużą skalę zawsze kończyły się fiaskiem. Lepiej swoje siły przeznaczyć na pojedyńcze inicjatywy gospodarcze bądź narracyjne. Nasza polityka zagraniczna powinna skupić się właśnie na takich inicjatywach, wszelkie sojusze wojskowe są wbrew naszej zasadzie wieczystej neutralności.

