12 Lut 2022, 15:59:23
Kardacz usiadł na wyznaczonym miejscu i bez pytania sięgnął po butelkę burbona na stoliku. Wypełnił dwie szklanki i jedną z nich podał Żmigrodzkiemu - za pokój - uśmiechał się Kardacz i wypił zawartość - a teraz do rzeczy - Artur wygodnie rozłożył się w fotelu - Azymutia to trudny teren, ciężko jest przewidzieć co się wydarzy. Dziś ludzie Cię kochają a jutro nienawidzą. Możemy sobie wspólnie pomóc, wciąż mam wielu zwolenników na wyspie - Artur pochylił się nad biurkiem - jeśli przymkniesz oko na pewne interesy to pomogę Ci utrzymać władzę - powiedział ściszonym głosem i ponownie rozłożył się w fotelu.

