05 Sty 2022, 17:14:01
Wasza Królewska Wysokość Premierze
Ta z pozoru dosyć nieskomplikowana ustawa, zakładająca dosyć niewielkie zmiany - bo przecież jest to tylko zmiana kilkudziesięciu nazw na mapie, jest jednak elementem, który pozwala na dłuższe zastanowienie się nad kształtem Dzielnicy Senioralnej, jej wykorzystaniem oraz przyszłym wyglądem.
Zacznijmy może po kolei od ustawy. Samą zmianę nazewnictwa miast i dzielnicy popieram. Powinniśmy kształtować tożsamość winkulijską i tworzyć ją nieprzerwanie. Dbać o naszą kulturę, która nie powinna zostać wyparta przez nordacki multukulturyzm, pielęgnowany przez nas i którego pielęgnacja jest podziwiana przez zagraniczne państwa. Cieszę się, że jest miejsce zarówno na jedno, jak i drugie. Cieszę się, że są osoby, które o to potrafią zadbać. Przyznaję się - że sam nie potrafiłbym zadbać o nią tak, jak robi to część Winkulijczyków - i za to z całego serca Wam dziękuję.
Tak samo popieram zmianę nazwy Dzielnicy Senioralnej. Nie jest to zmiana, która w jakikolwiek sposób wpływa na to, jak ona będzie wyglądać. Nawet, jeżeli będzie się ona zmieniała, to zmiany te wychodziłyby bez względu na wszystko - począwszy od tego, że została z niej wydzielona Nowa Winkulia, a włączony Anater. To, jak będziemy to nazywać jest mało istotne z punktu widzenia praktycznego - natomiast bardzo ważne pod względem kulturowym. Dlatego też, jak najbardziej - całym sercem, TAK.
Jednakże nie jest to koniec mojego zdania. Dyskusja ta jest dobrym momentem, aby powiedzieć, jaką mam wizję Dzielnicy Senioralnej. Nie jest to ziemia, którą zamierzam gospodarować - jest to dobro wspólne wszystkich obywateli i wszyscy powinni mieć wpływ na to, jak prowadzona będzie w nich narracja. Jednakże - Winkulia ciągle rośnie. Pojawiają się nowe osoby, które mogą być zainteresowane działaniem w Winkulii. Chciałbym, aby z Dzielnicy Senioralnej z czasem wydzielane były Królewszczyzny - jednostki administracyjne, zdecydowanie mniejsze od dzielnic, ale z bardzo podobnymi możliwościami. Kształtowaniem własnego ustroju terytorialnego i kulturowego. Ale bez prerogatyw przysługujących dzielnicom - bez możliwości zasiadania w Stanach Generalnych, z możliwością utraty ziem.
Możliwe, że nigdy z tego nie skorzystamy. Możliwe, że będziemy tylko wymieniać się ziemiami, w zależności od tego, co akurat nam się podoba. Ale zakładajmy nawet takie możliwości, które są absurdalne. Zakładajmy, że stajemy się najlepiej prosperującym państwem w mikroświecie - nawet jeżeli jest to niemożliwe.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
