06 Sie 2021, 14:15:26
Komunizm kontratakuje
W dniu wczorajszym na wyspie Emu, niedaleko jej stolicy - Emunik, dwie dotąd tajne organizacje - Azymucka Partia Komunistyczna oraz Winkulijski Ruch Antykolonialny wyszły z ukrycia. Przy tej okazji również ogłosiły wspólną deklarację o współpracy pomiędzy AKP i WAF, która to wyraża poparcie m.in. dla utworzenia na Azymutii niepodległego, suwerennego państwa niezależnego od Winkulii, Muratyki i Westlandu, ale także dla niepodległości Ramandii, Koribii, Osaczeska, Kugarii i Umelu, niepodległości terytoriów zależnych od LMiK, a także dla zniesienia monarchii w Związku Winkulijskim. Jak na razie Rząd Królewski nie zareagował na Deklarację. Jedynym wyższym urzędnikiem, który swoją opinię wyraził był Komendant Główny Folksguarde gen. Georg Hermann, który nazwał żądania komunistów mrzonkami i ogłosił, że jeśli będzie trzeba to "Folksguarde raz sierpem, raz młotem, wytępi tą czerwoną hołotę."
Wielu ekspertów podkreśla, że wczorajsze wydarzenie jest wydarzeniem bez precedensu w historii winkulijskiej lewicy. "Nigdy wcześniej żadna z sił komunistycznych nie przebiła się do mainstreamu, a właśnie AKP i WAF się to wczoraj udało" - mówi Ader Ferro, który sam zresztą w latach 90. był działaczem komunistycznym. Jak donoszą nieoficjalnie źródła egvalistycznej gazety "Volk's'Nation" działacze dawnej Socjaldemokracji Winkulijskiej (SdW), która wchodzi obecnie w skład Folksbundu planuje się od niego odłączyć i wraz z Ruchem Pracujących Winkulii reaktywować Winkulijską Partię Komunistyczną. Czy te doniesienia się sprawdzą - przyszłość nam pokaże.
