09 Maj 2021, 14:25:47
Wydarzenia z ostatnich dni bacznie obserwował regent Żmigrodzki. Początkowo ignorował tą demonstrację, uważając ją za ostatni jęk dogorywającego faszyzmu. Jednak ku jego zaskoczeniu prawej stronie udało się zebrać odpowiednią liczbę zwolenników i dojść do Kanugardu. Żmigrodzki najbardziej jednak obawiał się tzw. stolcowników, najbardziej radykalnej frakcji, która na dodatek zyskiwała poparcie kanugardzkich studentów.
Żmigrodzki siedział teraz za biurkiem wysłuchując raportu oficera Folksguarde - Hermanna. Pod Zamkiem koczowało kilkanaście tysięcy stolcowników. Z kolei na placu Egvala miało powstać nielegalne obozowisko antystolcowników.
- Ogólnie myślę, że można by ich spałować i rozpędzić - podsumował Hermann.
- Co? A nie, nie... - odparł wyrwany z zamyślenia. - Nie możemy wyjść na autokratów. Albion tylko czeka na okazję, aby przeprowadzić interwencję. Zróbmy tak - trzeba zmobilizować oddziały Folksguarde.
- I co potem? - spytał się Hermann.
- Na razie czekamy na ich ruch. Ich, czyli tej hołoty czarnej. Jeśli zagalopują się za bardzo, to wtedy użyjemy nadzwyczajnych środków...
Żmigrodzki siedział teraz za biurkiem wysłuchując raportu oficera Folksguarde - Hermanna. Pod Zamkiem koczowało kilkanaście tysięcy stolcowników. Z kolei na placu Egvala miało powstać nielegalne obozowisko antystolcowników.
- Ogólnie myślę, że można by ich spałować i rozpędzić - podsumował Hermann.
- Co? A nie, nie... - odparł wyrwany z zamyślenia. - Nie możemy wyjść na autokratów. Albion tylko czeka na okazję, aby przeprowadzić interwencję. Zróbmy tak - trzeba zmobilizować oddziały Folksguarde.
- I co potem? - spytał się Hermann.
- Na razie czekamy na ich ruch. Ich, czyli tej hołoty czarnej. Jeśli zagalopują się za bardzo, to wtedy użyjemy nadzwyczajnych środków...
