27 Kwi 2021, 00:14:08
- a więc za pokój! - krzyknął Kardacz i nalał kolejną kolejkę - a teraz jeśli Szanowny Pan pozowali.... muszę zakończyć działania zbrojne - Artur wstał i razem ze swoimi ludźmi wyszedł z kawiarni. Na zewnątrz rozmawiał jeszcze przez chwilę z generałami - nie ufam Żmigrodzkiemu - powiedział cicho - coś mi tutaj śmierdzi....

