22 Kwi 2021, 21:33:01
Żmigrodzki siedział wtulony w swój fotel i rozmyślał na temat ostatnich wydarzeń, a konkretnie na temat swojej ostatniej porażki. Miał przegłosować na ostatnim posiedzeniu SG ustawę anty-LMiKową. Jednak Liga przekupiła jego posłów i ci nie złożyli projektu. "Nic w tym państwie nie da się zrobić w sposób normalny" - mówił w myślach.
Nagle do pokoju wszedł adiutant i powiedział:
- Pan Prezydent czeka na pana w saloniku
- Już idę - odparł i poszedł na spotkanie z Hohenburgiem.
Nagle do pokoju wszedł adiutant i powiedział:
- Pan Prezydent czeka na pana w saloniku
- Już idę - odparł i poszedł na spotkanie z Hohenburgiem.
