07 Mar 2021, 17:19:00
Ostatnio naszła mnie pewna myśl o tym, że większość naszej narracyjnej regionalnej dzialnosci, odbywa się na obrzeżach naszego państwa. Większość z lepiej opisanych regionów i miast, to albo regiony przygraniczne, albo też nadmorskie. Pomyślałem zatem, jako fan różnego rodzaju winkulijskich antyków przypomnieć światu o istnieniu regionu, który Pel Nander naniósł na mapę Winkulii ok. roku 2014, czyli Saracennii. Wschód tego regionu zajmuje znaczne połacie dzielnicy senioralnej, czyli rdzeniowego obszaru naszego państwa. Naszej głębi strategicznej. I o ile sam uważam siebie za zwolennika zróżnicowanego klimatu, o tyle jednak uważam, że warto byłoby zbudować choćby częściowo uniwersalny klimat, oraz przenieść część naszej aktywności w głąb kontynentalnej Winkulii. Na tym obszarze mamy trochę miast np. Trzcinice, Leńsko. Saracennia kojarzy mi się z Turcją i Bliskim Wschodem, a przez to pośrednio z pustynią. Myślę, że klimat ciepłego, spalonego słońcem kraju jest dość uniwersalny i przy tym nieszkodzący zbytnio lokalnej kulturze, i ponadto niejako tłumaczy silną urbanizację obszarów pogranicznych i nadmorskich. Wracając jednak do spraw tego regionu, myślę, że można zachować ten region, jako swoisty, pustynny skansen — taką Persję albo Egipt, a co wy sądzicie na ten temat?
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

