21 Sty 2021, 14:23:43
Arcyksiążę siedział przy telegrafie, czekając na następne depesze z Nowego Miasta, gdy przyszedł nagle do niego lokaj. Powiedział, że przybył jakiś posłaniec ze sprawą niecierpiącą zwłoki. Żmigrodzki kazał go wpuścić i przyprowadzić do komnaty.
