Art. 6. Ustawy o Federalizacji Związku Winkulijskiego utworzył Komisję ds. Terytoriów Zamorskich Związku Winkulijskiego, na której czele mam zaszczyt stanąć, dziękując Radzie Egzekutywnej i wszystkim obywatelom Związku Winkulijskiego za okazane mi zaufanie i ufność w moje doświadczenie, pragnę zachęcić państwa do udziału w pracach komisji. Nie będę prowadził formalnego naboru, bawił się w tworzenie setek aktów prawnych, bo to najzwyczajniej nie ma sensu. Sens ma za to zrobienie burzy mózgów, zatytułowanej co zrobić z Nową Winkulią, czyli terytoriami zamorskimi ZW. Ze swojej strony widzę kilka opcji.
Obiekt sporu pomiędzy dzielnicami — uważam, że jest to całkiem rozsądne rozwiązanie, daje pole do aktywności, o ile spotka się to z jakimś odezwem społecznym.
przyłączenie do dzielnicy senioralnej ew. stworzenie nowej dzielnicy dla przyszłej osoby — w dłużej perspektywie, może ale nie musi okazać się rozsądne.
dekolonizacja — miałem taki dziwny, aczkolwiek dość niebezpieczny pomysł dekolonizacji tych ziem tzn. nie zwykłego zrzeczenia się jakąś ustawą, ale powolny proces przekształcania tego terytorium w
niepodległy kraj np. jakby jakiś entuzjasta się zgodził stworzyć sobie państewko na tym terenie, w zamian jednak powiązane byłoby to państwo z nami więzami neokolonialnych zależności. Tak jak to ma miejsce dzisiaj, a zwłaszcza w latach 60 w Afryce.
sprzedaż terenu innemu państwu — pomysł wydaje mi się fajny, o ile zmienia układ sił na Nordacie w korzystny dla nas sposób. I wymiana przynosi nam jakąś naprawdę wymierną korzyść.
jestem ciekaw waszych propozycji!
Obiekt sporu pomiędzy dzielnicami — uważam, że jest to całkiem rozsądne rozwiązanie, daje pole do aktywności, o ile spotka się to z jakimś odezwem społecznym.
przyłączenie do dzielnicy senioralnej ew. stworzenie nowej dzielnicy dla przyszłej osoby — w dłużej perspektywie, może ale nie musi okazać się rozsądne.
dekolonizacja — miałem taki dziwny, aczkolwiek dość niebezpieczny pomysł dekolonizacji tych ziem tzn. nie zwykłego zrzeczenia się jakąś ustawą, ale powolny proces przekształcania tego terytorium w
niepodległy kraj np. jakby jakiś entuzjasta się zgodził stworzyć sobie państewko na tym terenie, w zamian jednak powiązane byłoby to państwo z nami więzami neokolonialnych zależności. Tak jak to ma miejsce dzisiaj, a zwłaszcza w latach 60 w Afryce.
sprzedaż terenu innemu państwu — pomysł wydaje mi się fajny, o ile zmienia układ sił na Nordacie w korzystny dla nas sposób. I wymiana przynosi nam jakąś naprawdę wymierną korzyść.
jestem ciekaw waszych propozycji!
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

