17 Lis 2020, 00:31:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19 Lis 2020, 21:20:03 przez Artur Kardacz.)
Wpis do dziennika kapitańskiego, 16 listopada 2020 roku
Admirał Artur Kardacz, dowódca wyprawy
Na całe szczęście udało nam się znaleźć cieślę, zrobi dla nas nowy fokmaszt lecz niestety trochę do potrwa. Powinniśmy być już 240 kilometrów od Hasselandu, w drodze na południowy - zachód. Cholerny sztor zniweczył wszystkie nasze plany. Dostałem radę od mieszkańców aby pożeglować wzdłuż wybrzeża. Może uda nam się wymienić kilka towarów i uzupełnić zapasy. Czeka nas długa i męcząca podróż. Oby załoga to wytrzymała.
Admirał Artur Kardacz, dowódca wyprawy
Na całe szczęście udało nam się znaleźć cieślę, zrobi dla nas nowy fokmaszt lecz niestety trochę do potrwa. Powinniśmy być już 240 kilometrów od Hasselandu, w drodze na południowy - zachód. Cholerny sztor zniweczył wszystkie nasze plany. Dostałem radę od mieszkańców aby pożeglować wzdłuż wybrzeża. Może uda nam się wymienić kilka towarów i uzupełnić zapasy. Czeka nas długa i męcząca podróż. Oby załoga to wytrzymała.

