01 Lis 2020, 14:07:43
Przy naszej populacji, jest to naprawdę, wręcz nad wyraz dobry wynik, mam nadzieję że w tym miesiącu i w następnych utrzymamy chociaż w miarę bezpieczny próg około 150 postów miesięcznie, brawo dla nas.
Jednak pozwolę sobie na małą dygresje jeśli chodzi ogólnie o aktywność Mikroświata. Jak zauważyłem na ISM, pobieżnie przeglądając ichniejsze statystyki wyraźnie da się zaobserwować z jednej strony wyraznią policentryzacje naszego uniwersum Rzplita, Rotria, MAW, Leocja, Sarmacja i najpewniej Bialenia wyprodukowały ponad lub przynajmniej około 1000 postów, podczas gdy reszta państw pozostaje daleko w tyle, w tym my. Można powiedzieć, że wraz z policentryzacją Mikroświata wraz z jej niewątpliwymi i cieszącymi oko korzyściami wykształca się na naszych oczach bardzo wyraźny podział na kształt czegoś w rodzaju znanej ze świata realnego globalnej osi północ-południe, w kontekście ludności, i jej zaangażowania, chyba jedynym wyjątkiem od tej reguły jest Królestwo Dremlandu, które nie jest nastawione na rywalizacje w kontekście aktywności, czy też liczebności, ale w kontekście twardych politycznych wpływów na kształt Mikroświata, a poza tym jest to państwo które ugromadziło tak wielki kapitał historyczny i sentymentalny, że nikt nie pozwoli na jego zanik, w przeciwieństwie do całej reszty państw.
Oznacza to dla nas nie mniej ni więcej, że pozostaniemy dla większości świata niezauważeni, jednak nie martwi mnie kontekst polityczny czy kulturowy, a raczej wymiar demograficzny, mniejsza rozpoznawalność, to mniejsza szansa na pozyskanie nowych obywateli, przyczym uważam, że najlepszą reklamą na jaką możemy sobie pozwolić to jak najbardziej skuteczna realizacja naszej polityki w mikroświecie i nasz wizerunek w nim, nie zaś żadne fejsbuczki, Instagramy czy wykopy, bo skuteczność tych form medialnych w naszym przypadku jest zerowa i należy się z tym pogodzić.
Żeby nie było nie zachęcam do tworzenia jakiejś grafomanii na forum, ale tylko do lepszej analizy naszej pozycji w Mikroświecie i metod jej podniesienia. Myślę, że przy obecnej kondycji politycznej naszego mikroświata, bezpiecznie jest założyć, że w skutek już wypracowanej przez lata pozycji (czy też osób je tworzących), państwa które wymieniłem odnoszą największe korzyści z rozpadu dotychczasowego porządku świata, zaś aktywność jest tego skutkiem, nie zaś jak dawnej jest czynikiem oderwanym od kondycji ludnościowej czy jakościowej państwa. Oczywiście nie sprawdzi się moja teoria w każdym przypadku, ale można z powodzeniem odnieść ją do tychże państw i po części może nawet do Związku Winkulijskiego.
Dawniej praktycznie każde państwo Mikroświata było niekonkurencyjne w stosunku do Księstwa Sarmacji ze względu na przepaść ludnościową czy techniczną, w tych warunkach wszyscy inni mogli liczyć "na resztki z pańskiego stoła", obecnie zaś jeśli zostanie zachowana względna równowaga potencjałów państw, to dysproporcje między państwami starszymi o silnie ugruntowanej pozycji, a państwami takimi jak my będzie się pogłębiać, gdyż dla potencjalnego mieszkańca bardziej atrakcyjne będzie państwo z silnymi tradycjami niz jakieś 3-letnie niespełna państwo wieku wczesnodziecięcego.

