11 Paż 2020, 16:43:14
Dziś rano JE Erik Otton von Hohenburg, upoważniony przez Kanclerza do przeprowadzenia wyborów, ogłosił uchwałę Stanów Generalnych, która to ogłosiła, że na urząd Prezydenta Związkowego wybrany został Mateusz Żmigrodzki. Wiadomość ta dla winkulijskiej opinii publicznej była niemałym zaskoczeniem. Wyrażali to m.in. tacy wielcy publicyści jak Ader Ferro:
- Osobiście myślałem, że grupa trzymająca władzę postawi na tzw. wariant kanclerski, czyli po prostu złączy pełnię władzy w rękach Wespucciego. Widocznie na tyle silne było lobby patriotyczne, że postawiono na Żmigrodzkiego. Można było o tym myśleć, lecz nikt się tego nie spodziewał.
Swą radość od rana manifestują na ulicach miast winkulijskich członkowie oraz sympatycy Folksbundu, partii będącej pod kierownictwem Żmigrodzkiego. Dotąd niszowa siła polityczna w ZW odniosła duży sukces. Jak podkreślają analitycy, może to być dobry prognostyk przed przyszłymi wyborami do Izby Poselskiej.
Z kolei w regionie autonomicznym, w Volkianie, nastroje nie są za najlepsze. Duża część volkiańskiego społeczeństwa uważa, że Wespucci dał się ograć. Jeden z wysoko postawionych polityków volkiańskich, Jurij Koralenko, lider wewnątrz partyjnej opozycji do rządów Wespucciego mówi:
- Wespucci okazał brak profesjonalizmu. Jeśli się dał ograć takim amatorom, to naprawdę - brawo! Taki człowiek nie powinien być przywódcą naszej socjalistycznej ojczyzny!
Jak donoszą nieoficjalnie, członkowie tajnych partii opozycyjnych w Volkianie, wśród rządowych kuluarów krąży plotka o zdarzeniu, które miało mieć miejsce około drugiej nad ranem, gdy pojawiły się pierwsze nieoficjalne wyniki wyborów, a którego uczestnikiem miał być sławetny Minister Propagandy i Wojny - Jurij Koval. Jak donoszą nasze źródła, do wrót Pałacu Prezydenckiego w Kransodarsku miał zapukać wcześniej wspomniany minister, który był pod wpływem upojenia alkoholowego. Był podobno ubrany tylko w piżamę, a na nogach miał stare kapcie. Strażnikom mówił, że chce się widzieć z Wespuccim. Gdy Ci odrzekli, że przecież jest w Kanugardzie, ten zaczął im grozić, żądał widzenia z Prezydentem. Koval w pewnym momencie zaczął wykrzykiwać, że - tu cytat - "zaj...ie tego ćwoka". W końcu Koval podczas szarpaniny ze strażnikami wywrócił się na stertę liści i w takiej pozycji zasnął, po czym został zabrany przez funkcjonariuszy SBV i przewieziony do jego mieszkania. Jak widać, w obozie rządzącym Volkianem, nie brak podziałów i wrogości wobec siebie nawzajem.
Obecnie wszyscy mieszkańcy Związku oczekują na uroczystość zaprzysiężenia Prezydenta-elekta na urząd oraz jego orędzie do narodu winkulijskiego. Nikt nie wie, kiedy się ono odbędzie, a jest to związane z szybkim trybem prac nad organizacją uroczystości.
- Osobiście myślałem, że grupa trzymająca władzę postawi na tzw. wariant kanclerski, czyli po prostu złączy pełnię władzy w rękach Wespucciego. Widocznie na tyle silne było lobby patriotyczne, że postawiono na Żmigrodzkiego. Można było o tym myśleć, lecz nikt się tego nie spodziewał.
Swą radość od rana manifestują na ulicach miast winkulijskich członkowie oraz sympatycy Folksbundu, partii będącej pod kierownictwem Żmigrodzkiego. Dotąd niszowa siła polityczna w ZW odniosła duży sukces. Jak podkreślają analitycy, może to być dobry prognostyk przed przyszłymi wyborami do Izby Poselskiej.
Z kolei w regionie autonomicznym, w Volkianie, nastroje nie są za najlepsze. Duża część volkiańskiego społeczeństwa uważa, że Wespucci dał się ograć. Jeden z wysoko postawionych polityków volkiańskich, Jurij Koralenko, lider wewnątrz partyjnej opozycji do rządów Wespucciego mówi:
- Wespucci okazał brak profesjonalizmu. Jeśli się dał ograć takim amatorom, to naprawdę - brawo! Taki człowiek nie powinien być przywódcą naszej socjalistycznej ojczyzny!
Jak donoszą nieoficjalnie, członkowie tajnych partii opozycyjnych w Volkianie, wśród rządowych kuluarów krąży plotka o zdarzeniu, które miało mieć miejsce około drugiej nad ranem, gdy pojawiły się pierwsze nieoficjalne wyniki wyborów, a którego uczestnikiem miał być sławetny Minister Propagandy i Wojny - Jurij Koval. Jak donoszą nasze źródła, do wrót Pałacu Prezydenckiego w Kransodarsku miał zapukać wcześniej wspomniany minister, który był pod wpływem upojenia alkoholowego. Był podobno ubrany tylko w piżamę, a na nogach miał stare kapcie. Strażnikom mówił, że chce się widzieć z Wespuccim. Gdy Ci odrzekli, że przecież jest w Kanugardzie, ten zaczął im grozić, żądał widzenia z Prezydentem. Koval w pewnym momencie zaczął wykrzykiwać, że - tu cytat - "zaj...ie tego ćwoka". W końcu Koval podczas szarpaniny ze strażnikami wywrócił się na stertę liści i w takiej pozycji zasnął, po czym został zabrany przez funkcjonariuszy SBV i przewieziony do jego mieszkania. Jak widać, w obozie rządzącym Volkianem, nie brak podziałów i wrogości wobec siebie nawzajem.
Obecnie wszyscy mieszkańcy Związku oczekują na uroczystość zaprzysiężenia Prezydenta-elekta na urząd oraz jego orędzie do narodu winkulijskiego. Nikt nie wie, kiedy się ono odbędzie, a jest to związane z szybkim trybem prac nad organizacją uroczystości.
