11 Maj 2020, 23:30:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11 Maj 2020, 23:31:30 przez Karol Medycejski.)
Republika Bialeńska głosuje przeciw tej kandydaturze.
Jako że Andrzej Swarzewski jest, bądź co bądź, obywatelem bialeńskim, pozwolę sobie przedstawić Waszym Ekscelencjom kilka słów wyjaśnienia. Niektórzy być może są świadomi mojego personalnego konfliktu z niedoszłym arbitrem. Zapewniam jednak, że nie miał on najmniejszego wpływu na tę decyzję. Ba, byłem wręcz gotów poprzeć Andrzeja, mimo licznych kalumnii kierowanych pod moim adresem w ostatnich dniach kanałami, powiedzmy, semi-oficjalnymi. Nie żywię jednak za nie urazy, gdyż takie sprawy mnie nie obchodzą.
Obchodzą mnie natomiast interesy państwa, które reprezentuję. Do Pałacu Prezydenckiego w Wolnogradzie, w poprzedzających dniach, dotarły bardzo niepokojące wieści o kampanii oszczerstw formułowanych wobec Republiki i jej władz. Bialeńczycy nie rozumieją intencji i powodów zachowania kandydata, tym bardziej, że nie dali mu powodu do takiego zachowania, przy założeniu, że jakkolwiek może być ono usprawiedliwione. Bialeńskie władze dysponują licznymi dowodami sprzeniewierzenia się kandydata, Andrzeja Swarzewskiego własnemu krajowi i krajanom. Jako że funkcja Sędziego Arbitrażowego wymaga zachowania bezstronności, a ja jestem obowiązany kierować się li tylko interesem Republiki, nie mogę zagłosować za tą kandydaturą. Co więcej, decyzja ta zapadała w Wolnogradzie i nie jest moją fanaberią. Przykro mi, że do tego doszło, ale Ekscelencje też nie zagłosowaliby za człowiekiem, który o własnych rodakach mówi, że "to jednak tacy sami barbarzyńcy jak Sarmaci".
W związku z powyższym, Bialenia zgłasza kandydaturę Ekscelencji Tarsycjusza Operara, licząc na jego akceptację. Jest to osoba bez wątpienia zasłużona dla Rady.
Jako że Andrzej Swarzewski jest, bądź co bądź, obywatelem bialeńskim, pozwolę sobie przedstawić Waszym Ekscelencjom kilka słów wyjaśnienia. Niektórzy być może są świadomi mojego personalnego konfliktu z niedoszłym arbitrem. Zapewniam jednak, że nie miał on najmniejszego wpływu na tę decyzję. Ba, byłem wręcz gotów poprzeć Andrzeja, mimo licznych kalumnii kierowanych pod moim adresem w ostatnich dniach kanałami, powiedzmy, semi-oficjalnymi. Nie żywię jednak za nie urazy, gdyż takie sprawy mnie nie obchodzą.
Obchodzą mnie natomiast interesy państwa, które reprezentuję. Do Pałacu Prezydenckiego w Wolnogradzie, w poprzedzających dniach, dotarły bardzo niepokojące wieści o kampanii oszczerstw formułowanych wobec Republiki i jej władz. Bialeńczycy nie rozumieją intencji i powodów zachowania kandydata, tym bardziej, że nie dali mu powodu do takiego zachowania, przy założeniu, że jakkolwiek może być ono usprawiedliwione. Bialeńskie władze dysponują licznymi dowodami sprzeniewierzenia się kandydata, Andrzeja Swarzewskiego własnemu krajowi i krajanom. Jako że funkcja Sędziego Arbitrażowego wymaga zachowania bezstronności, a ja jestem obowiązany kierować się li tylko interesem Republiki, nie mogę zagłosować za tą kandydaturą. Co więcej, decyzja ta zapadała w Wolnogradzie i nie jest moją fanaberią. Przykro mi, że do tego doszło, ale Ekscelencje też nie zagłosowaliby za człowiekiem, który o własnych rodakach mówi, że "to jednak tacy sami barbarzyńcy jak Sarmaci".
W związku z powyższym, Bialenia zgłasza kandydaturę Ekscelencji Tarsycjusza Operara, licząc na jego akceptację. Jest to osoba bez wątpienia zasłużona dla Rady.
