30 Mar 2020, 20:22:15
Wszyscy deputowani powstali, a wraz z nimi Przewodniczący. Przewodniczący poprosił Żmigrodzkiego o złożenie przysięgi, a ten zaczął mówić:
- Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Winkulijskiej Republiki Egvallandu, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący.
Po złożeniu przysięgi rozległy się na sali obrad gromkie brawa, oraz wiwaty. Część deputowanych krzyczała: "Żmigrodzki! Żmigrodzki!". Gdy entuzjazm panujący na sali ucichł, Żmigrodzki podszedł do mównicy:
- Obywatele Egvallandu! Panie Przewodniczący, Wysoka Izbo! Dostojni urzędnicy państwowi oraz goście!
Dziękuję za udzielony mi głos poparcia w tych wyborach, które jak mówiłem niedawno były de facto referendum w sprawie mojej prezydentury. Referendum, w którym to naród egvaliański miał zadecydować, czy chce abym dalej kontynuował swoją wizję, czy abym spakował się i miał opuścić Dzielnicę Rządową w Krasnodarsku. Naród podjął decyzję i będę zgodnie z jego decyzję kontynuować dzieło Folksvatera!
Uchwalenie nowej Konstytucji, zmieniło ład polityczny w Egvallandzie. W przestrzeni publicznej pojawiły się na nowo z silniejszą siła ugrupowania polityczne. Odżyły ruchy obywatelskie, mieliśmy z tym do czynienia w ostatnim tygodniu. Ale najważniejsze - doszło do rozdziału władzy wykonawczej i utworzenia stanowiska Premiera.
Zgodnie z art. 11 Konstytucji, mogę na to stanowisko mianować swojego Pierwszego Zastępcy, samego siebie, albo też inną osobę. Samego siebie powołać nie chcę - sam niestety nie mam aż tylu zdolności by uporać się temu samemu. Potwierdził to naród ostatnimi demonstracjami. Dlatego też, zgodnie z wolą narodu, postanowiłem powołać na urząd Pierwszego Zastępcy Prezydenta WRE oraz na urząd Premiera Rządu WRE, męża stanu, wielkiego polityka Erika Ottona von Hohenburga! Tą decyzję wydam zaraz po zakończeniu uroczystości. Wybrałem jego, albowiem jego chciał naród. A głos narodu jest dla mnie najważniejszy!
Niech żyje Erik!
Niech żyje Egvalland!
Znowu rozległy się oklaski oraz okrzyki, tym razem o treści "Erik! Erik! Erik!". Po ceremonii, Prezydent opuścił salę plenarną, i udał się do skrzydła północnego Zamku.
- Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Winkulijskiej Republiki Egvallandu, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący.
Po złożeniu przysięgi rozległy się na sali obrad gromkie brawa, oraz wiwaty. Część deputowanych krzyczała: "Żmigrodzki! Żmigrodzki!". Gdy entuzjazm panujący na sali ucichł, Żmigrodzki podszedł do mównicy:
- Obywatele Egvallandu! Panie Przewodniczący, Wysoka Izbo! Dostojni urzędnicy państwowi oraz goście!
Dziękuję za udzielony mi głos poparcia w tych wyborach, które jak mówiłem niedawno były de facto referendum w sprawie mojej prezydentury. Referendum, w którym to naród egvaliański miał zadecydować, czy chce abym dalej kontynuował swoją wizję, czy abym spakował się i miał opuścić Dzielnicę Rządową w Krasnodarsku. Naród podjął decyzję i będę zgodnie z jego decyzję kontynuować dzieło Folksvatera!
Uchwalenie nowej Konstytucji, zmieniło ład polityczny w Egvallandzie. W przestrzeni publicznej pojawiły się na nowo z silniejszą siła ugrupowania polityczne. Odżyły ruchy obywatelskie, mieliśmy z tym do czynienia w ostatnim tygodniu. Ale najważniejsze - doszło do rozdziału władzy wykonawczej i utworzenia stanowiska Premiera.
Zgodnie z art. 11 Konstytucji, mogę na to stanowisko mianować swojego Pierwszego Zastępcy, samego siebie, albo też inną osobę. Samego siebie powołać nie chcę - sam niestety nie mam aż tylu zdolności by uporać się temu samemu. Potwierdził to naród ostatnimi demonstracjami. Dlatego też, zgodnie z wolą narodu, postanowiłem powołać na urząd Pierwszego Zastępcy Prezydenta WRE oraz na urząd Premiera Rządu WRE, męża stanu, wielkiego polityka Erika Ottona von Hohenburga! Tą decyzję wydam zaraz po zakończeniu uroczystości. Wybrałem jego, albowiem jego chciał naród. A głos narodu jest dla mnie najważniejszy!
Niech żyje Erik!
Niech żyje Egvalland!
Znowu rozległy się oklaski oraz okrzyki, tym razem o treści "Erik! Erik! Erik!". Po ceremonii, Prezydent opuścił salę plenarną, i udał się do skrzydła północnego Zamku.
