15 Mar 2020, 12:50:34
Nie można w żadnym wypadku stwierdzić, że Kamiljan de Harlin von Wespucci w chwili podpisywania traktatu był osobą niepoczytalną. W ocenie volkiańskich ekspertów sporządzonej na podstawie wielu rozmów odbytych z Kamiljanem de Harlinem von Wespuccim i m.in. Aleksandrem Novakiem, czy Augustem de la Sparasenem - Prezydent Harlin był świadomy swojego działania, a włączenie ZPViW do Federacyi podejmował w jasnym celu. Realizował w ten sposób obietnicę daną obywatelom ZPViW przed wyborami prezydenckimi w wyniku których Henryk Wespucci przepierdolił sromotnie. Co to oznacza? Oznacza to, że działanie było zaplanowane i zamierzone. Osoba niepoczytalna nie jest skłonna do tak perfekcyjnego zaplanowania i przeprowadzenia czynności włączenia ZPViW.
W dalszych czynnościach prowadzonych przez niego jasno było widać, że jest świadomy konsekwencji swoich czynów, przewidywał działania, jakie mogli podjąć niezadowoleni obywatele i nimi przeciwdziałał, powoli tracąc kontrolę nad państwem. Harlin-Wespucci zrozumiał, że odpowie za swoje działania, stąd też jego ostateczne działania były wynikiem nieszczęśliwego łańcucha przyczynowo-skutkowego. Ostatnie chwile życia Prezydenta Harlina były przepełnione desperacją, a nie obłąkaniem, czy niepoczytalnością. Prezydent Harlin do końca rozumiał, co zrobił, oraz jakie są konsekwencje jego czynu. Stąd też postanowił zakończyć wszystkie swoje problemy, unikając odpowiedzialności za nie. Wszyscy zamordowaliśmy go, Harlina. Mamy jego krew na rękach. Posuwanie się do twierdzenia, jakoby był niepoczytalny jest działaniem zdesperowanego polityka, który posunie się do kazdej czynności, byle tylko postawić na swoim.
Panu, Panie Waksman ZPViW nie przeszkadzało jeszcze kilka dni temu. Dzisiaj natomiast utrudnia Pan życie innym obywatelom, którzy chcą po prostu pomóc potrzebującej prowincji. To Pan ma urojenia, że wszyscy są przeciwko Panu. To, co Pan robi jest okropne. Takiej wysokiej klasy polityk nie powinien posuwać się do takich chwytów.
W dalszych czynnościach prowadzonych przez niego jasno było widać, że jest świadomy konsekwencji swoich czynów, przewidywał działania, jakie mogli podjąć niezadowoleni obywatele i nimi przeciwdziałał, powoli tracąc kontrolę nad państwem. Harlin-Wespucci zrozumiał, że odpowie za swoje działania, stąd też jego ostateczne działania były wynikiem nieszczęśliwego łańcucha przyczynowo-skutkowego. Ostatnie chwile życia Prezydenta Harlina były przepełnione desperacją, a nie obłąkaniem, czy niepoczytalnością. Prezydent Harlin do końca rozumiał, co zrobił, oraz jakie są konsekwencje jego czynu. Stąd też postanowił zakończyć wszystkie swoje problemy, unikając odpowiedzialności za nie. Wszyscy zamordowaliśmy go, Harlina. Mamy jego krew na rękach. Posuwanie się do twierdzenia, jakoby był niepoczytalny jest działaniem zdesperowanego polityka, który posunie się do kazdej czynności, byle tylko postawić na swoim.
Panu, Panie Waksman ZPViW nie przeszkadzało jeszcze kilka dni temu. Dzisiaj natomiast utrudnia Pan życie innym obywatelom, którzy chcą po prostu pomóc potrzebującej prowincji. To Pan ma urojenia, że wszyscy są przeciwko Panu. To, co Pan robi jest okropne. Takiej wysokiej klasy polityk nie powinien posuwać się do takich chwytów.
