14 Mar 2020, 18:48:35
W naszym staromiejskim Barze Mlecznym byłem, można by rzec, stałym rezydentem. Kiszki mi marsza grały, a z tej racji, że nie chciało mi się nic w domu zrobić to postanowiłem przejść się na Rynek Starego Miasta, do jedynego lokalu w mieście, w którym podawano tak wyborne jedzenie. Ludzi na ulicach pełno, jak zwykle. Na co drugim słupie ulicznym plakaty dot. niepodległości ZKRM. Na prawie wszystkich zwierzogrodzkich balkonach wisiały flagi naszej prowincji. Widząc takie rzeczy człowiekowi aż chce się żyć!
Dojście na przystanek zajęło mi dosłownie 5 minutek, a za dwie miała przyjechać sześćset jedynka. Do Baru postanowiłem udać się w swoim płaszczu i mundurze Pierwszego Towarzysza. Chciałem tym samym pokazać, że PT ZKRM jest razem z muratyckim ludem, który domaga się niepodległości. Wsiadłem więc do autobusu, i szybko nawiązałem rozmowę z jadącymi nim obywatelami. Niemal każdy odpowiadał się za odłączeniem od Federacji Nordackiej. Głównymi argumentami za takim działaniem była zła polityka rządu wymierzona przeciwko naszej prowincji, celowe ograniczanie autonomii i argumentowanie tego "przestrzeganiem konstytucji".
Dojechałem na miejsce, opuściłem autobus żegnając się z jego pasażerami tzw. "gestem kramasza", tj. poprzez podniesienie prawej ręki do góry zgiętej w łokciu do ciała, oraz wygięciu do tyłu nadgarstka. Wszyscy gest odwzajemnili. To samo na przywitanie zrobiłem wchodząc do Baru Mlecznego. Aż mnie zatkało, gdy wszyscy nagle wstali i zaczęli bić brawo na mój widok. Nie było to zbyt naturalne zachowanie, pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłem. Ładnie wszystkim podziękowałem, a następnie udałem się do okienka i zamówiłem do jedzenia następujące rzeczy: Przypiekane pieczywo czosnkowe, kotlet schabowy z surówką z białej kapuchy oraz puchar lodowy z bitą śmietaną i ciastkiem z czekoladą. Za wszystko zapłaciłem i udałem się z tacką do stolika aby skonsumować posiłek. Chlebek czosnkowy był chrupki i soczysty, wyciekało z niego masło czosnkowe, było przepyszne! Kotleta nie będę komentował, bo wszyscy wiedzą jak niebiański smak ma. Puchar lodowy zaś zawierał w sobie aż 5 gałek lodów o różnych smakach. Truskawka, malina, orzech, czekolada i śmietana. Palce lizać! Po zjedzeniu oddałem tackę wraz z naczyniami do okienka kuchennego i opuściłem ten przybytek. Szybko udałem się do domu, jakaś kobitka z radia chciała przeprowadzić ze mną wywiad. Ciekawe jak to z tym będzie...
Dojście na przystanek zajęło mi dosłownie 5 minutek, a za dwie miała przyjechać sześćset jedynka. Do Baru postanowiłem udać się w swoim płaszczu i mundurze Pierwszego Towarzysza. Chciałem tym samym pokazać, że PT ZKRM jest razem z muratyckim ludem, który domaga się niepodległości. Wsiadłem więc do autobusu, i szybko nawiązałem rozmowę z jadącymi nim obywatelami. Niemal każdy odpowiadał się za odłączeniem od Federacji Nordackiej. Głównymi argumentami za takim działaniem była zła polityka rządu wymierzona przeciwko naszej prowincji, celowe ograniczanie autonomii i argumentowanie tego "przestrzeganiem konstytucji".
Dojechałem na miejsce, opuściłem autobus żegnając się z jego pasażerami tzw. "gestem kramasza", tj. poprzez podniesienie prawej ręki do góry zgiętej w łokciu do ciała, oraz wygięciu do tyłu nadgarstka. Wszyscy gest odwzajemnili. To samo na przywitanie zrobiłem wchodząc do Baru Mlecznego. Aż mnie zatkało, gdy wszyscy nagle wstali i zaczęli bić brawo na mój widok. Nie było to zbyt naturalne zachowanie, pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłem. Ładnie wszystkim podziękowałem, a następnie udałem się do okienka i zamówiłem do jedzenia następujące rzeczy: Przypiekane pieczywo czosnkowe, kotlet schabowy z surówką z białej kapuchy oraz puchar lodowy z bitą śmietaną i ciastkiem z czekoladą. Za wszystko zapłaciłem i udałem się z tacką do stolika aby skonsumować posiłek. Chlebek czosnkowy był chrupki i soczysty, wyciekało z niego masło czosnkowe, było przepyszne! Kotleta nie będę komentował, bo wszyscy wiedzą jak niebiański smak ma. Puchar lodowy zaś zawierał w sobie aż 5 gałek lodów o różnych smakach. Truskawka, malina, orzech, czekolada i śmietana. Palce lizać! Po zjedzeniu oddałem tackę wraz z naczyniami do okienka kuchennego i opuściłem ten przybytek. Szybko udałem się do domu, jakaś kobitka z radia chciała przeprowadzić ze mną wywiad. Ciekawe jak to z tym będzie...
Kaspar Waksman-Dëter
I Prezydent IV Republiki Muratyki
"Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
I Prezydent IV Republiki Muratyki
"Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
![[Obrazek: Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png]](https://forum.muratyka.ct8.pl/uploads/monthly_2021_11/Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png)
