07 Mar 2020, 17:53:18
Grzegorz Szarak przybył do portu. Podróż do Kostrzynia zajęła mu trochę czasu. Jednak teraz może rozpocząć pracę. Ma on doświadczenie w łowieniu ryb. Wsiada na jeden z okrętów, które za chwilę wypłynie na otwarty. (Pozdrawiam, każdego kto to czyta). Mija godzina. Okręt O012 jest już oddalony o 30 km od brzegu. Rybacy zarzucają sieć na głębokość 100 metrów. Po parunastu minutach wydobywają sieć pełną sardynek o trudnej do oszacowania masie. Powracają do portu. Na okręcie rybacy nie posiadali sprawnej wagi. Chwila niepewności... 300 kg. Naprawdę bardzo dobry wynik jak na czas pracy. Wszyscy rybacy rzucili się w ramiona. To był naprawdę pracowity dzień! Dzięki temu lud pracujący w ZSRM będzie miał co jeść! Wszyscy możemy być z siebie dumni! Najważniejsze, że zdążyliśmy powrócić do portu przed burzą, która miała miejsce dwie godziny później. Na całe szczęście wszystkie okręty tego dnia powróciły.
