29 Lut 2020, 13:27:24
No i rozpocząłem prace w tym tartaku. Praca oczywiście bardzo ciężka, bo wiadomo jako drwal chłop musiał narąbać drewna, a było tego mnóstwo.
Mimo to, jakoś się dawało radę i na pierwszy dzień pracy podeszło się do szefa drwali, a on powiedział gdzie pierw ścinać drewno. Początkowo było wszystko fajnie, wziąłem siekierę i zacząłem rąbać. Potem daliśmy do specjalnej maszyny, która zmieniała wyrąbane drzewa w poszczególne deski.
Ale im dłużej się robiło, tym bardziej się człowiek męczył i męczył i męczył. Jednak do końca dnia udało się wyrąbać aż 0,75 tony drewna!
Mimo to, jakoś się dawało radę i na pierwszy dzień pracy podeszło się do szefa drwali, a on powiedział gdzie pierw ścinać drewno. Początkowo było wszystko fajnie, wziąłem siekierę i zacząłem rąbać. Potem daliśmy do specjalnej maszyny, która zmieniała wyrąbane drzewa w poszczególne deski.
Ale im dłużej się robiło, tym bardziej się człowiek męczył i męczył i męczył. Jednak do końca dnia udało się wyrąbać aż 0,75 tony drewna!
