02 Lut 2020, 16:06:33
W takim wypadku umowa powinna tracić ważność, z mocy prawa, bo jakim cudem nieistniejący podmiot miałby wypowiedzieć umowę? Jeżeli zaś nie istniałby przepisy, które mówiłby o natychmiastowym unieważnieniu umowy w takim wypadku, to zawsze można zorganizować referendum "dla świętego spokoju", ewentualnie można pokusić się o zapis o możliwości natychmiastowego wypowiedzenia niniejszej umowy w drodze postanowienia Prezydenta w takim wypadku. W innym wypadku danie Reżimowi możliwości symetrycznego wypowiedzenia umowy bez jakiegokolwiek uzasadnienia, mogłoby skutkować przekształceniem Reżimu w kolejną instytucje polityczną. Podsumowując nie jestem przeciwny całkowicie temu aby Reżim mógł w jakimś przypadku wypowiedzieć umowę, ale musi posiadać ku temu naprawdę porządne przesłanki i argumenty, a najlepiej byłoby według mnie gdyby tymi przesłankami byłby odstępstwa określone umową.

