• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostatnie pożegnanie Kamiljana de Harlina von Wespucciego
#7
Zaraz po tym kapłan podszedł do ołtarza:

K: Módlmy się - prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący wszelkie grzechy, które popełnił za swego życia
W: Odpuść mu Panie.
K: Prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący, spraw aby jego duszy nie tknął ogień piekielny.
W: Odpuść mu Panie.
K: Prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący, dopuść go do Nowego Jeruzalem, aby mógł trwać przy Tobie, w twym majestacie i chwale, na wieki wieków.
W: Amen.
K: Jak ty Panie wskrzesiłeś swojego przyjaciela Łazarza, tak i wskrześ naszego brata Kamiljana. Prosimy Ciebie Wszechmogący Boże, spełnij tą prośbę.
W: Amen.

K: Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Odpoczywaj w pokoju.
W: Amen.
K: Niech bratu naszemu Kamiljanowi błogosławi Bóg Wszechmogący - Ojciec, Syn i Duch Święty.
W: Amen.
K: Idźcie wypełnieni nadzieją.
W: Amen.

Zaraz po tych słowach rozległ się odgłos organów wygrywających Marsz Pogrzebowy.  Do trumny podeszli grabarze i ją podnieśli. Za trumną stanął pastor Żmijewski, a obok niego ministrant trzymający krzyż. Zaczęli wszyscy zmierzać ku wyjściu z Katedry, skąd mieli się udać na miejsce pochówku.

[Obrazek: 100365773012207445.png]


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości