19 Sty 2020, 00:33:31
Kardacz wstał i krzyknął dumnie - za Żmigrodzkiego, niech prowadzi nasz naród ku świetności - po zakończeniu przechylił kieliszek. - ciekawe co nowego wymyśli - dodał po chwili - trzeba zrobić coś z tymi zdrajcami, człowiek myśli że ma w innym narodzie sojusznika.... a tu przy najbliższej okazji wbija Ci nóż w plecy..... tfu!

