11 Sty 2020, 22:38:15
Kardacz usiadł po drugiej stronie biurka na przeciwko którego usadowił się minister Adam Aleksander II.
- jak już powiedziałem, miałem zjawić się dziś na rozmowie kwalifikacyjnej - zaczął Artur składając dłonie. Był pod wielkim wrażeniem wystroju gabinetu. "Widać że czerwonym się powodzi" pomyślał. Kątem oka zauważył przezroczystą, pełną butelkę na rogu biurka. Chciwie spojrzał się na nią i oblizał wargi. Na butelce widniała etykieta z napisem "Bimber Volkiański".
- do rzeczy Panie Ministrze - wzrok Kardacza powędrował na twarz ministra - mam jeszcze kilka pilnych spraw do załatwienia - rzucił
- jak już powiedziałem, miałem zjawić się dziś na rozmowie kwalifikacyjnej - zaczął Artur składając dłonie. Był pod wielkim wrażeniem wystroju gabinetu. "Widać że czerwonym się powodzi" pomyślał. Kątem oka zauważył przezroczystą, pełną butelkę na rogu biurka. Chciwie spojrzał się na nią i oblizał wargi. Na butelce widniała etykieta z napisem "Bimber Volkiański".
- do rzeczy Panie Ministrze - wzrok Kardacza powędrował na twarz ministra - mam jeszcze kilka pilnych spraw do załatwienia - rzucił

