02 Sty 2020, 15:56:43
Również August był w ratuszu, obserwując zapełniającą się salę bankietową. Byli tam ludzie znani już mu z widzenia, lecz większość stanowiły osoby, które widział po raz pierwszy, choć jak wiadomo, wszystkich w tym tłumie zobaczyć nie mógł. Również oni bacznie mu się przyglądali, niektórzy życzliwie, inni z wyraźną nieufnością, jeszcze inni z ciekawością, kim jest ten nowy człowieka w mieście. Potem osoby, które już usiadły na swoich miejscach zaczęły manifestować swoją obecność urzędnikowi, który kierował przebiegiem tego wzniosłego wydarzenia. Gdy już wszyscy to zrobili, nastała krótka cisza.
August van Hagsen de la Sparasan
