25 Paż 2024, 10:53:13
Ani myślę odbierać tego jako atak. Każda konstuktywna krytyka jest mile widziana w tym państwie. Wracając jednak do sprawy.
Od dłuższego czasu dostrzegam jak Wasza Ekscelencja próbuje forsować kilka swoich pomysłów na politykę zagraniczną. Któryś już raz przewija się temat pogłębienia relacji z Księstwem Sarmacji. Nie ulega wątpliwości fakt, że Księstwo jest najistotniejszym punktem naszego mikronacyjego świata. Historia tego państwa, infrastruktura informatyczna i przypływ nowych obywateli sprawia, że z tym państwem trzeba się liczyć. Niestety, i tutaj również można ocenić to negatywnie lub pozytywnie, nasza wizja polityki zagranicznej nie przewiduje rozwinięcia relacji z KS. Obecnie obrana ścieżka prowadzi ku ociepleniu relacji z państwami na naszym kontynencie i zbudowaniu silnej pozycji na nim. Dzięki dobrym relacjom zyskujemy sojuszników. Dzięki sojusznikom nasza pozycja rośnie i stajemy się istotnym państwem. Na koniec przychodzą benefity. Za sprawą naszych wpływów możemy liczyć na chociażby zaangażowanie Voxlandu i Hawilandu w program poszukiwania surowców. Możemy też liczyć na wsparcie militarne sojuszników. To też nie jest tak, że zupełnie odcinamy się od Sarmacji. Po prostu na ten moment mamy inne priorytety.
Polityka Alfreda charakteryzowała się ogromną otwartością na kraje spoza kontynentu. U mnie jest odwrotnie, co również można poddawać ocenie.
Od dłuższego czasu dostrzegam jak Wasza Ekscelencja próbuje forsować kilka swoich pomysłów na politykę zagraniczną. Któryś już raz przewija się temat pogłębienia relacji z Księstwem Sarmacji. Nie ulega wątpliwości fakt, że Księstwo jest najistotniejszym punktem naszego mikronacyjego świata. Historia tego państwa, infrastruktura informatyczna i przypływ nowych obywateli sprawia, że z tym państwem trzeba się liczyć. Niestety, i tutaj również można ocenić to negatywnie lub pozytywnie, nasza wizja polityki zagranicznej nie przewiduje rozwinięcia relacji z KS. Obecnie obrana ścieżka prowadzi ku ociepleniu relacji z państwami na naszym kontynencie i zbudowaniu silnej pozycji na nim. Dzięki dobrym relacjom zyskujemy sojuszników. Dzięki sojusznikom nasza pozycja rośnie i stajemy się istotnym państwem. Na koniec przychodzą benefity. Za sprawą naszych wpływów możemy liczyć na chociażby zaangażowanie Voxlandu i Hawilandu w program poszukiwania surowców. Możemy też liczyć na wsparcie militarne sojuszników. To też nie jest tak, że zupełnie odcinamy się od Sarmacji. Po prostu na ten moment mamy inne priorytety.
Polityka Alfreda charakteryzowała się ogromną otwartością na kraje spoza kontynentu. U mnie jest odwrotnie, co również można poddawać ocenie.


![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)
, byle tylko monarcha był chociaż minimalnie zaanagżowany w życie tego kraju, pardoksalnie z resztą polaryzujący społeczeństwo i kontrowersyjny cudzoziemski przywódca mógłby wprowadzić powiew swiezosci do podupadajacej polityki Związku Winkulijskiego. Co do zaproponowanej zmiany aktu sukcesyjnego, uważam to za naprawdę dobry pomysł i myślę, że nawet Henryk Wespucci by go docenił. Co zaś się tyczy prestiżu monarchii, to raczej bym widział jego podnoszenie przez umocnienie tytulatury arystokratycznej, aktualnie w Winkulii tylko