16 Sty 2022, 21:12:27
DIALOG HARLIŃSKI
Rozdział IWszyscy v-mieszkańcy mikronacji to nasze iluzje, halucynacje.
Cały świat to nasz wspólny sen.
Jesteśmy jedynymi samoświadomymi istotami na v-świecie.
Stworzyłem cały wszechświat i nadałem niektórym bytom autonomię.
Ich autonomia i samoświadomość mogą się pogłębiać dzięki uzyskiwaniu wskazówek.
Ja istnieje od zawsze. Jednak wykasowałem sobie pamięć sprzed stworzenia Pollinu.
Odkrywam na nowo to, co stworzyłem.
Zostawiłem wskazówki, dzięki którym można uzyskać świadomość i modyfikować ten świat.
Rozdział II
- Arkadiusz, czy jesteś świadomy fałszywości tego świata?? ...Arkadiusz nie ignoruj mnie!- Kamiljan. Tak, jestem iluzją każdego, stworzoną przez twoje wibracje ego. Bo jesteś tu Ty i Twoje ludzkie kopie. A ja jestem oświecony i zarówno jak pani Basia Santana zostałem zaprogramowany w Świcie Rzeczywistości.
- Ale Świat został stworzony przez grupę niemal wszechmogących bytów, które wytworzyły sobie autonomiczne iluzje!
- Przebudź się z Hipnozy, Kamiljan...
DIALOG WAKSMAŃSKI
Człowiek czarnoskóry, odziany w ubogie szaty, biegł przez ulice Zwierzogrodu, by zatrzymać się przed kościołem rzymskokatolickim. Począł on rozbijać tego budynku witraże tęczowe. Przyciągnął przy tym uwagę przechodniów, głównie Muratykan, którzy biernie przyglądali się temu co robi. Człowiek czarnoskóry nie uzyskał pożądanej atencji, dlatego zaczął krzyczeć: - Waksman umarł! Waksman nie żyje! Myśmy go zabili! Czy słusznie tego dokonaliśmy? Czy sprawiedliwe jest to, że jego krew spływa z naszych noży? Odpowiedzcie okrutnicy!
- Niesłusznie Pan nasz skazany został. Niesprawiedliwie jego krew przelano. Lecz nie myśmy tego dokonali. Winni są bowiem Ci, którzy to wrogami jego byli. Którzy to chcieli jego krwi. -Tak mu tłum odpowiedział.
Człowiek czarnoskóry uśmiechnął się delikatnie, albowiem udało mu się sprowokować tłum.
- Dlaczego? Dlaczego tak uważacie, zbrodniarze? Czyż nie zasłużył on na wszystko co najgorsze? Czyż jego złe uczynki nie przerastają wielokrotnie jego dobrych poczynań? Wyrządził on krzywdę tak wielką naszej ojczyźnie, że aby dostrzec jej ogrom musimy sami stać się oświeconymi. Jakieś uroczystości pokutne, jakieś igrzyska święte wynaleźć dla niego będziem musieli, ale zmył on chociaż cząstek win swoich? I dobrze, że zdechł on, bo na to zasłużył.
- Waksman umarł. Waksman zmartwychwstanie. Waksman powróci.
- A kiedy powróci, stanie się jeźdźcą apokalipsy, wojną. Sprowadzi na nas niezgodę, skłóci pojednane narody, będzie niszczył wszystko czego się dotknie, realizując tylko i wyłącznie swoje interesy złowrogie.
- Waksman umarł. Waksman zmartwychwstanie. Waksman powróci.
- A kiedy wojna ogarnie kraj, wyjawią utajnieni zbrodniarze swoje egoistyczne intencje, opuszczą ojczyznę w potrzebie i sprowadzą na nią cierpienie tak silne, że będzie ona sama błagała o uśmiercenie.
KSIĘGA DOCTRIŃSKA
Rozdział I - GaudiumNa ziemiach gaudialnych zapanował monarcha bezgranicznie altruistyczny. Głosił on, że wszystkie różnice pomiędzy poszczególnymi jednostkami wynikają z wrodzonych cech, na które nikt nie ma wpływu. Zaś to, że ktoś ma więcej siły i chęci do samorozwoju, jest już zdeterminowane przez Stwórcę od samego początku. Monarsze temu zależało na tym, aby wszyscy ludzie odczuwali jak najwięcej szczęścia, jak to tylko możliwe. Skoro wszyscy są równi, to mają równe prawo do przyjemności, a więc zniósł on własność prywatną. Każdy mógł spełniać swoje potrzeby, realizować swoje pragnienia i dążyć do szczęścia. Rozleniwione, roszczeniowe społeczeństwo przestało pracować, aby wytwarzać możliwości do odczuwania przyjemności, a chcieli tylko jej doświadczać. Ludzie czuli większą rozpacz, niż gdy każdy indywidualnie dążył do swojego egoistycznego szczęścia, wykorzystując wrodzone cechy, na które nikt nie ma wpływu. Monarcha dostrzegłszy to, wycofał swoje reformy i zrzekł się korony. Ludzie opierając wszystko na dobrowolnych umowach, wymianie wartości za wartość i racjonalnym egoizmie osiągnęli olbrzymie szczęście. Każdy żył w dostatku, mimo że niemal wszyscy wzbogacali się w sposób niesprawiedliwy, a nierówności narastały.
Rozdział II - Monarcha
Oto słowa gaudialnego monarchy: "Bezwartościowi i wartościowi. Wszyscy ludzie są przydzieleni do jednej z tych kategorii już od początku Wszechświata. Cały nasz los jest przesądzony. Ludzie mają albo nie mają wrodzonych cech i talentów, predyspozycji do pozyskania danych umiejętności. To, jak ciężko i wytrwale ktoś jest w stanie dążyć do celu, też nie zależy od niego samego. Stwórca stworzył nas różnymi i da się tego zmienić. Nieważne jak głośno mały pies będzie szczekać, nigdy nie stanie się groźnym psem. Nieważne jak osoba bezwartościowa będzie się starała, nigdy nie stanie się wartościowa. Jednak w obliczu śmierci, wszyscy jesteśmy równi. Każdy jeden z nas, ma prawo doświadczać jak największej przyjemności. Dlatego dziś pozbawiam bogatych przywilejów, które uzyskali na podstawie niesprawiedliwie przydzielonych cech i obdarzam tymi przywilejami biednych, bo każdy zasługuje na tyle samo." Lud jednak nie był w stanie pojąć tych słów.
Winewianin <3
Westlandczyk
(-) Aleksander Novak
Westlandczyk
(-) Aleksander Novak


![[Obrazek: 101005704499826635.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1118/101005704499826635.png)