29 Mar 2020, 11:49:12
Winkulijski smutny marazm,
Nierozwiany został zaraz,
Nikt mi wskazać nie potrafi,
Kiedy coś nareszcie się przytrafi,
Wiersze sklecam ja naprędce,
By ktoś zrobił coś z tym wreszcie!
Są wybory, każdy wie
Ale i tak nudzimy się,
Komentarzy błahych w bród,
Nowak bluzga co i już,
Waksman wyciąga do nas nóż,
A w ustawach leży kurz,
Ertan w pi*rdlu siedzi już,
W sumie słusznie ;-)
Niech nie siedzi sam w swej jurcie!
Co też było — gaśnie, znika,
Nawet lenno twoje także zdycha!
Jedno...,
Drugie..,
Trzecie już...
Erik nie ma siły już
Oto tak umiera Egvala sławny ród,
Z nudów zdycha tenże lud!
Nierozwiany został zaraz,
Nikt mi wskazać nie potrafi,
Kiedy coś nareszcie się przytrafi,
Wiersze sklecam ja naprędce,
By ktoś zrobił coś z tym wreszcie!
Są wybory, każdy wie
Ale i tak nudzimy się,
Komentarzy błahych w bród,
Nowak bluzga co i już,
Waksman wyciąga do nas nóż,
A w ustawach leży kurz,
Ertan w pi*rdlu siedzi już,
W sumie słusznie ;-)
Niech nie siedzi sam w swej jurcie!
Co też było — gaśnie, znika,
Nawet lenno twoje także zdycha!
Jedno...,
Drugie..,
Trzecie już...
Erik nie ma siły już
Oto tak umiera Egvala sławny ród,
Z nudów zdycha tenże lud!

