11 Kwi 2019, 15:59:48
Wybiła 15:00. Do sali wykładowej w dawnym gmachu Ministerstwa Promocji i Propagandy Unii Trzech Narodów wszedł ładnie ubrany, przystojny, wysoki mężczyzna. Okazało się, iż był to Kaspar Waksman, gotowy do wygłoszenia swojego pierwszego wykładu. Wszedł on szybkim krokiem na podwyższenie, "rozpłaszczył" się, a następnie z kilkoma papierami podszedł do katedry, przedstawił tytuł wykładu, i rozpoczął jego głoszenie:
[nofficial]
Prehistoria totalna, czyli jak się tu znaleźliśmy?
Przedmiot: Starożytność
Na początku był chaos. A dokładnie to nie było nic, bo na aktualnych ziemiach Muratyki pierwsi ludzie pojawili się około 50 tyś. lat temu, w okolicach dzisiejszego Ampracza. Co ciekawe, Ampracz to najstarsze miasto Muratyki, bo zostało założone przez lud frydlandów ok. 300 roku p.n.e. Ale nie odchodźmy zbytnio od tematu.
Jak się tu znaleźliśmy?
Wróćmy do samego początku, czyli roku 2780 p.n.e, czyli rozpoczęcia tzw. "wielkiej wędrówki ludów". Termin ten określa wielkie przesiedlanie się ludów z terenów Centrazji, kontynentu centralnego oraz Vaarlandu w stronę północy. Ludzie konstruowali proste tratwy z wielkich bal drewna, aby rozpocząć poszukiwania nowego lądu. Szacuje się, że ludzie z Centrazji płynęli ok. 1 roku, z kontynentu centralnego (dzisiejsza Tropicana) ok. 4 miesięcy, zaś z Vaarlandu ok. 1,3 roku. Weźmy również pod uwagę fakt, iż większości podróżników nie udało się dotrzeć do celu jakim była Nordata, ze względu na brak umiejętności żeglarskich, brak orientacji w terenie, a także brak wystarczających zapasów.
wizualizacja tratwy używanej przez ludzi prehistorycznych
Większość podróżników docierała zazwyczaj do wybrzeży dzisiejszego Hasselandu lub Sarmacji, ponieważ ci nie wiedzieli o istnieniu prądów morskich, które spychały ich do najbliższych ziem. Tym, którym udało się wytrwać, udało się osiągnąć jeden cel - zdobycie nowej ziemi, czyli Nordaty. Pierwsze tratwy przybiły do północnych wybrzeży kontynentu północnego, tj. Batawii oraz Brodrii wschodniej, a także do Winkulii Południowej. Lud, który przybył wtedy do Nordaty nazywa się "nordatami wędrownymi", ze względów na ich koczowniczy charakter. Nordaci wędrowni powędrowali w głąb kontynentu dzieląc się na wiele różnych grup. Główne z nich to: frydlandzi, kugarowie, brodryjczycy oraz winkulianie. Frydlandzi powędrowali w stronę płw. Muratyckiego, kugarowie do centralno-zachodniej części kontynentu, brodryjczycy na północ zaś winkulianie osiedlili się w centralnej części dzisiejszej Winkulii. My skupimy się teraz na frydlandach, czyli przodkach każdego rodzimego muratykanina.
[size=140]Frydlandzi.[/size]
Tak jak wspomniałem wcześniej, frydlandzi byli ludem koczowniczym, który przywędrował na Nordatę z Vaarlandu. Z wybrzeży Winkulii do okolic Ampracza wędrowali oni łącznie ok. 20 lat, zakładając po drodze takie miasta jak - Ramszorn czy Kartagina. Mówi się również, że niektórzy frydlandzi dołączyli do winkulianów w trakcie budowy osady o nazwie "Kanugóra", czyli dzisiejszy Kanugard. Pozostali członkowie tego ludu powędrowali dalej na zachód, przepływając jednocześnie cieśninę mosellibijską, docierając w końcu do ziem muratyckich. W tym momencie lud frydlandów podzielił się na dwie grupy: muratykanów oraz frydlandów właściwych. Ci pierwsi powędrowali wgłąb płw. Muratyckiego, zaś ci drudzy osiedlili się na terenach dzisiejszego Walerskiego Ulenu w okolicach Ampraczy.
![[Obrazek: 25482186-man-from-ancient-near-east-anti...raving.jpg]](https://images.freeimages.com/images/premium/previews/2548/25482186-man-from-ancient-near-east-antique-wood-engraving.jpg)
Frydland właściwy
W kolejnych stuleciach oba ludy rozwijały się mniej więcej na tym samym poziomie. Muratykanie założyli takie osady jak: Wielkogród, Bazarożgamice czy Kostrzyń.
[size=140]1093 r. p.n.e - wielka bitwa o Holenn (Klasztorowo)[/size]
W roku 1093, gdy lud muratykan wkroczył na płw. Umelski wszystko zapowiadało się dobrze. Urodzajne gleby i dość płaski teren sprzyjał osiedleniu się w tym miejscu. Muratykanie bez większych obaw kroczyli więc dalej, gdy nagle natknęli się na Umelów - lud, który oderwał się od frydlandów właściwych, i powędrował na południe zajmując południową część płw. Umelskiego. Na początku oba ludy nie wadziły sobie, starały się żyć w pokoju. W obawie przed stratami muratykanie cofnęli się do założonej przez nich osady, którą nazwali Holenn (dzisiejsze Klasztorowo). Niespodziewanie w tym samym roku, gdy nastała zima, umelowie postanowili najechać osadę. Zginęło wówczas ok. 5 tysięcy muratykan, i 10 tysięcy umelów. Całą potyczkę wygrali muratykanie, gdyż byli na wyższym poziomie rozwoju technologicznego. Umelowie używali tylko zwykłych, naostrzonych patyków oraz kamieni, muratykanie zaś dużych, kamiennych dzid.
![[Obrazek: kopie-dzid.jpg]](http://archeowiesci.pl/wp-content/uploads/2012/11/kopie-dzid.jpg)
Dzidy używane przez muratykan, odkryte w 2009 roku pod Klasztorowem
Dziękuję serdecznie za uczestnictwo w wykładzie wszystkim studentom.
WAŻNE!
Proszę o wpisanie się na listę obecności poprzez publikację stosownego posta w tym wątku.[/nofficial]
Kaspar Waksman-Dëter
I Prezydent IV Republiki Muratyki
"Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
I Prezydent IV Republiki Muratyki
"Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
![[Obrazek: Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png]](https://forum.muratyka.ct8.pl/uploads/monthly_2021_11/Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png)
