18 Kwi 2025, 23:52:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19 Kwi 2025, 00:30:02 przez Erik Otton von Hohenburg.)
O jaskółko srebrnolica,
ty co wyjrzawszy o brzasku i świcie,spoglądam nań ciebie i widzę,
płynące po ślipiach twoich w lazurycie,
ku mrokom fale wzniesione jak morza w błękicie,
niosąc dzień następny i nieposkromioną nadzieję.
Spoglądam i widzę jak twe śnieżne oblicze
co z rześkim wiosny powiewem się szarpie,
niczym drzewia złociste chybocząc na wietrze,
dając im odpór wzbija się w nieznane.
Nieznane są ci szczyty, obce ci są ziemie,
wyglądasz z ponad obłoków sklepienia,
na lud ziemski zastygły w podziwie,
i spragniony zbliżenia.
Poczynię ów zapis w najwyższej namiętności,
pomny chwil straconych i marzeń posmaku,
wiosennego wiatru, który zabrał mi ciebie,
i bursztynowych zorzy, które w twoich włosach wodził.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

