31 Sty 2022, 13:38:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31 Sty 2022, 13:38:31 przez Mateusz Żmigrodzki.)
Pod osłoną nocy, na muratyckim forum w jednym ze znajdujących się tam wątków, pojawiła się wypowiedź obecnie urzędującego prezydenta RM - Piotra Romanowa (znanego lepiej w Winkulii jako Piotr Pawłow). W swojej wypowiedzi ogłosił, że Muratyka i jej nowo powstająca konstytucja "jest niczym innym jak próbą ratowania tonącej Łodzi". Jednocześnie prezydent Pawłow wyraził zawód faktem, iż państwa Pollinu "jako twarz naszego państwa widzą Herr Waksmana".
W tym miejscu prezydent Pawłow zapowiedział, że czas na zmiany w ustrojowe kraju. On sam osobiście jest zwolennikiem ustroju "demokracji szlacheckiej" (cokolwiek ma ten zwrot oznaczać). Jednocześnie zakwestionował on trójpodział władzy w państwie muratyckim: "Kwestia trójpodziału władzy została rozwiązana w sposób komiczny, bo ujmując de facto wszystkie z tych dziedzin oddzielnie wracamy do jednego. To prezydent nominuje, powołuje, decyduje o wszystkim. Dlaczego to zrobiliśmy? Bo nie ma ludzi i zależy nam na ratunku państwa."
Najbardziej zastanawiającym punktem tej całej wypowiedzi jest ostatni akapit, w którym prosi o stanowiska innych obywateli do godziny 17-tej. Zastanawiam się (pewnie nie tylko ja): co potem? Czyżby jeden z naszych sąsiadów stał na krawędzi zamachu stanu? Co wy o tym sądzicie, moi drodzy przyjaciele?
Link do cytowanej wypowiedzi: https://forum.muratyka.ct8.pl/index.php?...mment-3262
W tym miejscu prezydent Pawłow zapowiedział, że czas na zmiany w ustrojowe kraju. On sam osobiście jest zwolennikiem ustroju "demokracji szlacheckiej" (cokolwiek ma ten zwrot oznaczać). Jednocześnie zakwestionował on trójpodział władzy w państwie muratyckim: "Kwestia trójpodziału władzy została rozwiązana w sposób komiczny, bo ujmując de facto wszystkie z tych dziedzin oddzielnie wracamy do jednego. To prezydent nominuje, powołuje, decyduje o wszystkim. Dlaczego to zrobiliśmy? Bo nie ma ludzi i zależy nam na ratunku państwa."
Najbardziej zastanawiającym punktem tej całej wypowiedzi jest ostatni akapit, w którym prosi o stanowiska innych obywateli do godziny 17-tej. Zastanawiam się (pewnie nie tylko ja): co potem? Czyżby jeden z naszych sąsiadów stał na krawędzi zamachu stanu? Co wy o tym sądzicie, moi drodzy przyjaciele?
Link do cytowanej wypowiedzi: https://forum.muratyka.ct8.pl/index.php?...mment-3262
