24 Cze 2020, 19:33:51
KOMUNIKAT SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA VOLKIANU
Z DNIA 24 CZERWCA 2020 ROKU
ws. kłamliwych informacji zamieszczonych w gazecie "Voog Winkuliersdeg"
Z DNIA 24 CZERWCA 2020 ROKU
ws. kłamliwych informacji zamieszczonych w gazecie "Voog Winkuliersdeg"
Komendant Służby Bezpieczeństwa Volkianu - Jurij Novak w związku z informacjami pojawiającymi się w 2 wydaniu czasopisma Voog Winkuliersdeg (2/2020) w artykule pod tytułem "Pretendenci", dotyczącym zbliżających się wyborów prezydenckich na urząd Prezydenta Związku Winkiulii i Volkianu, oraz możliwymi kandydatami, autorstwa Mateusza Żmigrodzkiego - informuj, że podane w artykule informacje nie odnoszą się do stanu faktycznego i szkodzą wizerunkowi Służby Bezpieczeństwa Volkianu.
Służba Bezpieczeństwa Volkianu jest formacją dbającą o bezpieczeństwo wewnętrzne państwa - prowadzi wywiad wewnętrzny jak i zewnętrzny. Dodatkowo ochroną SBV otoczeni są najważniejsi politycy volkiańscy. Realizuje ona codziennie setki zadań, zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego kraju - Związkowi Winkulii i Volkianu, jak i samej Socjalistycznej Republice Volkianu. Autor artykułu przywołuje informacje, jakoby "tajne służby" (w domyśle chodzi oczywiście o Służbę Bezpieczeństwa Volkianu) działały z rozkazu i na polecenie Henryka Wespucciego - Prezydenta Volkianu. Jest to informacja kłamliwa i pełna absurdu, ponieważ Służba Bezpieczeństwa Volkianu nie jest ani organizacją tajną, ani też kontrolowaną przez Kancelarię Prezydenta Volkianu. Jest to jedyna formacja umundurowana (częściowo), finansowana z publicznych pieniędzy i dbająca o bezpieczeństwo obywateli niepodlegająca Prezydentowi, ani Radzie Ministrów działającej przy nim. Tak stanowi zapis art. 32. lit. g Konstytucji SRV, oraz fakt, że ze względu na specyfikę i zakres prac SBV jest niezależne od żadnego z organów. Jedynym podmiotem uprawnionym do pełnej kontroli jest Duma Państwowa.
Informacje dotyczące działalności SBV są częściowo jawne. Informacje dotyczące spraw kluczowych, oraz obecnie prowadzonych spraw, dla dobra tych spraw są częściowo niejawne, lub nie podane do informacji publicznej. Mimo wszystko SBV z całą stanowczością może zaprzeczyć, jakoby kierownictwo Służby Bezpieczeństwa Volkianu wydało osobiście nakaz, lub na podstawie decyzji innego organu uprawnionego - decyzję dotyczącą inwigilacji i zdobywania materiałów obciążających najwyższych urzędników ZKRM. Strona volkiańska, jeżeli jest taka potrzeba - współpracuje z winkulijskim odpowiednikiem, chociaż z tego co mi wiadomo, najbliższe SBV - Folksguarde ma zupełnie inny profil, oraz cel działania, tylko częściowo pokrywający się z tymi, którymi kierują się agenci SBV. W tej konkretnej sytuacji takowa współpraca nie miała miejsca.
Przestrzegamy również, przed dalszym opisywaniem informacji rozpowszechnianych przez niejakiego Adera Ferro. W ocenie Służby Bezpieczeństwa Volkianu i informacjach wywiadowczych na jego temat, przekazanych przez Straż Graniczną i Służbę Celno-Skarbową Volkianu nie jest on osobą wiarygodną. Na terenie Volkianu kilkakrotnie łamał lokalne prawo, nie stosując się do tutejszych przepisów i obyczajów. Służby SRV podejrzewają w/w osobę jako przemytnika, który dorabia sobie na boku. Jego majątek w ciągu ostatnich kilku miesięcy znacznie się zwiększył. Jak wiemy, pracując jako dziennikarz, nawet przy wyższych niż w Volkianie stawkach, nie zarobiłby aż tyle w sposób legalny. Podejrzany, bo tak o nim należy mówić kilkukrotnie został złapany przez Służbę Celno-Skarbową na przewożeniu wyższych, niż normalnie ilości produktów zza granicy na teren Volkianu. Zgodnie z prawem wszystkie produkty pochodzenia nievolkiańskiego (z wyłączenie Egvallandu) obowiązuje cło, powyżej ilości określonych przez Służbę Celno-Skarbową. Dodatkowo podczas jednego z rutynowych przeszukań samochodu, którym podróżował podejrzany ujawniono w jego bagażniku znaczne ilości gotówki w obcych walutach. W Volkianie obracanie znacznych środkami dewizowymi pochodzenia zagranicznego bez wiedzy i zgody Volkiańskiego Banku Ludowego jest niezgodne z prawem. Dlatego też na wniosek SBV i Służby Celnej, Straż Graniczna odebrała mu wizę i rozpoczęła procedurę deportacyjną, zakazując na okres 12 miesięcy wjazdu na teren Volkianu. Środki dewizowe natomiast zostały zabezpieczone na poczet Skarbu Państwa Volkianu. W tej sprawie przed Trybuną Ludową toczy się rozprawa.
Jak szanowni widzą - ów człowiek ma powody, żeby pisać takie brednie oczerniające SBV. Chce nakłonić organy ścigania do odstąpienia od czynności. Oczywiście nie ma na to zgody Volkianu. Jeżeli informacje te nie zostaną sprostowane, SBV rozpocznie procedurę, której celem będzie wyciągnięcie konsekwencji wobec redakcji, jak i samego autora tych słów (Adera Ferro).
Służba Bezpieczeństwa Volkianu jest formacją dbającą o bezpieczeństwo wewnętrzne państwa - prowadzi wywiad wewnętrzny jak i zewnętrzny. Dodatkowo ochroną SBV otoczeni są najważniejsi politycy volkiańscy. Realizuje ona codziennie setki zadań, zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego kraju - Związkowi Winkulii i Volkianu, jak i samej Socjalistycznej Republice Volkianu. Autor artykułu przywołuje informacje, jakoby "tajne służby" (w domyśle chodzi oczywiście o Służbę Bezpieczeństwa Volkianu) działały z rozkazu i na polecenie Henryka Wespucciego - Prezydenta Volkianu. Jest to informacja kłamliwa i pełna absurdu, ponieważ Służba Bezpieczeństwa Volkianu nie jest ani organizacją tajną, ani też kontrolowaną przez Kancelarię Prezydenta Volkianu. Jest to jedyna formacja umundurowana (częściowo), finansowana z publicznych pieniędzy i dbająca o bezpieczeństwo obywateli niepodlegająca Prezydentowi, ani Radzie Ministrów działającej przy nim. Tak stanowi zapis art. 32. lit. g Konstytucji SRV, oraz fakt, że ze względu na specyfikę i zakres prac SBV jest niezależne od żadnego z organów. Jedynym podmiotem uprawnionym do pełnej kontroli jest Duma Państwowa.
Informacje dotyczące działalności SBV są częściowo jawne. Informacje dotyczące spraw kluczowych, oraz obecnie prowadzonych spraw, dla dobra tych spraw są częściowo niejawne, lub nie podane do informacji publicznej. Mimo wszystko SBV z całą stanowczością może zaprzeczyć, jakoby kierownictwo Służby Bezpieczeństwa Volkianu wydało osobiście nakaz, lub na podstawie decyzji innego organu uprawnionego - decyzję dotyczącą inwigilacji i zdobywania materiałów obciążających najwyższych urzędników ZKRM. Strona volkiańska, jeżeli jest taka potrzeba - współpracuje z winkulijskim odpowiednikiem, chociaż z tego co mi wiadomo, najbliższe SBV - Folksguarde ma zupełnie inny profil, oraz cel działania, tylko częściowo pokrywający się z tymi, którymi kierują się agenci SBV. W tej konkretnej sytuacji takowa współpraca nie miała miejsca.
Przestrzegamy również, przed dalszym opisywaniem informacji rozpowszechnianych przez niejakiego Adera Ferro. W ocenie Służby Bezpieczeństwa Volkianu i informacjach wywiadowczych na jego temat, przekazanych przez Straż Graniczną i Służbę Celno-Skarbową Volkianu nie jest on osobą wiarygodną. Na terenie Volkianu kilkakrotnie łamał lokalne prawo, nie stosując się do tutejszych przepisów i obyczajów. Służby SRV podejrzewają w/w osobę jako przemytnika, który dorabia sobie na boku. Jego majątek w ciągu ostatnich kilku miesięcy znacznie się zwiększył. Jak wiemy, pracując jako dziennikarz, nawet przy wyższych niż w Volkianie stawkach, nie zarobiłby aż tyle w sposób legalny. Podejrzany, bo tak o nim należy mówić kilkukrotnie został złapany przez Służbę Celno-Skarbową na przewożeniu wyższych, niż normalnie ilości produktów zza granicy na teren Volkianu. Zgodnie z prawem wszystkie produkty pochodzenia nievolkiańskiego (z wyłączenie Egvallandu) obowiązuje cło, powyżej ilości określonych przez Służbę Celno-Skarbową. Dodatkowo podczas jednego z rutynowych przeszukań samochodu, którym podróżował podejrzany ujawniono w jego bagażniku znaczne ilości gotówki w obcych walutach. W Volkianie obracanie znacznych środkami dewizowymi pochodzenia zagranicznego bez wiedzy i zgody Volkiańskiego Banku Ludowego jest niezgodne z prawem. Dlatego też na wniosek SBV i Służby Celnej, Straż Graniczna odebrała mu wizę i rozpoczęła procedurę deportacyjną, zakazując na okres 12 miesięcy wjazdu na teren Volkianu. Środki dewizowe natomiast zostały zabezpieczone na poczet Skarbu Państwa Volkianu. W tej sprawie przed Trybuną Ludową toczy się rozprawa.
Jak szanowni widzą - ów człowiek ma powody, żeby pisać takie brednie oczerniające SBV. Chce nakłonić organy ścigania do odstąpienia od czynności. Oczywiście nie ma na to zgody Volkianu. Jeżeli informacje te nie zostaną sprostowane, SBV rozpocznie procedurę, której celem będzie wyciągnięcie konsekwencji wobec redakcji, jak i samego autora tych słów (Adera Ferro).
/-/ Jurij Novak
Komendant Służby Bezpieczeństwa Volkianu
/-/ Henryk Wespucci
Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu
