• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostatnie pożegnanie Kamiljana de Harlina von Wespucciego
#1
Już od wczoraj kapłani Kościoła poczynili przygotowania do pogrzebu świętej pamięci Marszałka Kamiljana de Harlina von Wespucciego. Ok. 16:00 zakończyło się składanie kondolencji w Pałacu Namiestnika i pastorzy WKCh, wraz z najbliższymi odmówili nad ciałem zmarłego modlitwę przed pogrzebową.
Obecnie wszyscy zaproszeni goście zbierają się w Katedrze p.w. św. Jerzego w Gaudium. Na miejsce przybyło także wielu obywateli Doctriny opłakujących śmierć swojego przywódcy. Pogrzeb zacznie się punktualnie o godz. 17:00 od uroczystego wprowadzenia trumny do nawy głównej Katedry przez główne wrota świątyni.

[Obrazek: Canterbury-cathedral-wyrdlight.jpg]
Katedra p.w. św. Józefa w Gaudium
[Obrazek: 100365773012207445.png]
#2
Adam Aleksander przyglądał się wszystkiemu z oddali, stojąc obok wołgi i paląc san escobarskie cygaro.
Adam Aleksander II
Perzys iksis nāmorghūlilaros
#3
Również August obserwował całą sytuację z daleka, patrząc uważnie na przybyłych na pogrzeb gości.
August van Hagsen de la Sparasan
#4
Gdy wybiła godzina 17:00 nagle rozległ się dźwięk dzwonków i do nawy głównej wszedł pastor Mateusz Żmigrodzki, który będzie celebrować nabożeństwo. Zaraz po tym rozległ się dźwięk organów, na których wygrywana zaczęła być pieśń rozpoczynająca pogrzeb pt. "Przybądźcie z nieba na głos naszych modlitw"

W trakcie odgrywania tej pieśni wprowadzona została trumna z ciałem Marszałka Harlina. Niesiono ją z należytą rozwagą, aby przez przypadek nie spadła ona na ziemię. Gdy trumna została postawiona przed ołtarzem na specjalnym stelarzu, organy ucichły.
[Obrazek: 100365773012207445.png]
#5
Przed kościołem tłumy, którym nie pozwolono wejść do środka czekały na rozpoczęcie mszy za Wodza Harlina, jak zaczęto o nim teraz mówić. Wszędzie wisiały flagi Doctriny oraz Volkianu przepasane czarnym kirem. Wtem wszyscy spostrzegli zmierzającą w stronę katedry kolumnę rządową. Kilkanaście czarnych aut, które asystowały jedynemu - Ojcowi Narodów - Henrykowi Wespucciemu. Odziany w czarny płaszcz, czarny beret, który natychmiast zdjął, szybko ruszył w stronę wejścia bazyliki, pozdrawiając dyskretnie stojącego nieopodal Adama Aleksandra, palącego kolejne cygaro.

Henryk zdążył w ostatniej chwili zająć miejsce w pierwszym rzędzie. Przystrojona doctrińskimi i volkiańskimi flagami świątynia rozległa się odgłosem organów. Jak Wespucci nie cierpił ich. Wtem zobaczył wnoszenie trumny z ciałem Harlina przez żołnierzy Volkiańskiej Armii Ludowej, którzy asystowali podczas dzisiejszej uroczystości. To także oni położyli na trumnie przywódcy flagę Doctriny, pełniąc wartę przed trumną.
#6
Kapłan zaraz po tym przemówił:

K: W imię Ojca, i Syna, i Ducha Św.
W: Amen.

K: Bracia i siostry tutaj zgromadzeni! Zebraliśmy się tutaj, aby pożegnać naszego zmarłego tragicznie brata Kamiljana de Harlina von Wespucciego. Podczas tego nabożeństwa będzie zanosić do naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, prośby o to, by pozwolił swojemu słudze Kamiljanowi, pozwolił oglądać oblicze Boga Najwyższego. Zanośmy teraz do niego swoje wszystkie prośby.

Na chwilę zapanowała cisza przerywana od czasu do czasu pokasływaniami.

K: Módlmy Się - Panie Boże Ojcze Wszechmogący, prosimy Ciebie wszyscy tutaj zgromadzeni, abyś dopuścił swojego sługę i brata naszego Kamiljana przed oblicze swoje. Wszelkie grzechy mu odpuść i pozwól ujrzeć mu swój majestat. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
W: Amen.

[/hr]
Zaraz po rozpoczęciu nastąpiło uroczyste odśpiewanie Psalmu 23:


Zaraz po tym nastąpiła część przeznaczona na czytanie słowa Bożego. Do ambony podszedł jeden z ministrantów i przemówił:


L: Oto czytanie z Apokalipsy według św. Jana Apostoła

Potem zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze niebo bowiem i pierwsza ziemia przeminęły i nie było już morza. A ja, Jan, zobaczyłem święte miasto, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak oblubienica przyozdobiona dla swego męża. I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga jest z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i będzie ich Bogiem. I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. A zasiadający na tronie powiedział: Oto wszystko czynię nowe. I powiedział do mnie: Napisz, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe. I powiedział do mnie: Stało się. Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec. Ja spragnionemu dam darmo ze źródła wody życia. Kto zwycięży, odziedziczy wszystko i będę dla niego Bogiem, a on będzie dla mnie synem.

L: Oto słowo Boże.
W: Bogu niech będą dzięki.

[/hr]
Zaraz po tym do ambony podszedł pastor Żmigrodzki do ambony i rzekł:

K: Czytanie z Ewangelii według świętego Jana

Niech się nie trwoży wasze serce. Wierzycie w Boga, wierzcie i we mnie. W domu mego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, powiedziałbym wam. Idę, aby wam przygotować miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, żebyście, gdzie ja jestem, i wy byli. A dokąd ja idę, wiecie i drogę znacie. Powiedział do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże więc możemy znać drogę? Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie. Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; daję wam nie tak, jak daje świat. Niech się nie trwoży wasze serce ani się nie lęka.

K: Oto słowo Pańskie
W: Chwała Tobie Chryste.

Wszyscy usiedli wygodnie, a pastor Żmigrodzki zaczął przemawiać:

- Śmierć nie jest końcem. I powinniśmy być z tego jak najbardziej szczęśliwi, albowiem nie spędzamy naszego życia na strachu przed śmiercią, ale możemy normalnie żyć. Jak usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu, czytaniu z Apokalipsy św. Jana: "Kto zwycięży, odziedziczy wszystko i będę dla niego Bogiem, a on będzie dla mnie synem." Zastanówmy się co to znaczy. Kim jest zwycięzca w oczach Boga Ojca? To każdy z nas, który postanowi oddać się jemu i zacznie pracę nad swymi słabościami. A w zamian otrzymamy swoje mieszkanie w Niebie, o czym mówił Pan Jezus w ewangelii.

Zastanówmy się nad osobą naszego brata Kamiljana. Z chrześcijańskiego punktu widzenia popełnił oczywiście bardzo ciężki grzech, tzw. grzech śmiertelny, jakim jest samobójstwo. Jednak nie oznacza to, iż powinniśmy go potępiać i od razu skazywać go na Piekło. Albowiem jak mówi Apokalipsa rozdział 21, werset 27: "I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani ten, kto popełnia obrzydliwość i kłamstwo, tylko ci, którzy są zapisani w księdze życia Baranka." A kto jest zapisany w tej księdze życia Baranka? Czy wy to wiecie? Nie, albowiem nikt tego wiedzieć nie może. Dlatego módlmy się za duszę Kamiljana, a dostąpi zbawienia. Amen

W: Bóg zapłać.
[Obrazek: 100365773012207445.png]
#7
Zaraz po tym kapłan podszedł do ołtarza:

K: Módlmy się - prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący wszelkie grzechy, które popełnił za swego życia
W: Odpuść mu Panie.
K: Prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący, spraw aby jego duszy nie tknął ogień piekielny.
W: Odpuść mu Panie.
K: Prosimy Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący, dopuść go do Nowego Jeruzalem, aby mógł trwać przy Tobie, w twym majestacie i chwale, na wieki wieków.
W: Amen.
K: Jak ty Panie wskrzesiłeś swojego przyjaciela Łazarza, tak i wskrześ naszego brata Kamiljana. Prosimy Ciebie Wszechmogący Boże, spełnij tą prośbę.
W: Amen.

K: Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Odpoczywaj w pokoju.
W: Amen.
K: Niech bratu naszemu Kamiljanowi błogosławi Bóg Wszechmogący - Ojciec, Syn i Duch Święty.
W: Amen.
K: Idźcie wypełnieni nadzieją.
W: Amen.

Zaraz po tych słowach rozległ się odgłos organów wygrywających Marsz Pogrzebowy.  Do trumny podeszli grabarze i ją podnieśli. Za trumną stanął pastor Żmijewski, a obok niego ministrant trzymający krzyż. Zaczęli wszyscy zmierzać ku wyjściu z Katedry, skąd mieli się udać na miejsce pochówku.

[Obrazek: 100365773012207445.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości