Związek Winkulijski
Latarnia (wiersz) - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Inicjatywy i instytucje (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=4)
+---- Dział: Biblioteka narodowa im. Johanna Gebera (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=188)
+----- Dział: Zbiory biblioteki (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=626)
+----- Wątek: Latarnia (wiersz) (/showthread.php?tid=5785)



Latarnia (wiersz) - Erik Otton von Hohenburg - 02 Sty 2025

Latarnia

Rozum w mrocznych czai się odmętach,
żałosną w bólach rodząc pieśń jednaką,
i krzepiący w owych dniach, godzinach
widok co w tysiącach mil się niesie.

I ów bossman, nieobiąwszy wzrokiem nawet iskry cienia,
chwyta za ster i ku niej zmierza,
ją jedną wielbi choć jej nie dowierza,
sypią się burty i wiatr niesprzymierza.

I niepostrzeżon przemyka nad'żę brudne wody,
rzucany przez prąd miedzy skalne wroty,
gdy nade mną rzędami kroczą łez decyliony.

"Oczyma tyś widzisz w tym niebie raj utracony,
choć okryty czernią i gwiazd strupami,
miast wód zburzonych i skał oblodzonych"
Ostatni wdech zaciągwszy - wyjawił w obłędzie.

"Już tu nie wrócę" - wszeptał w momencie,
pieśń ust przygasła, w oczach iskra zmiera,
ostatnia myśl - jak i okręt ku skałom zmierza,
ostatni okrzyk - i chłód nocy rozdziera.

I w ów sinych wodach, lód twarz przywdziewa,
czernią mamiąc tuzin trupów w morza głębiny,
a księżyc wszystkiemu świadkiem, latarni przyrzeka,
nie wyjawić nikomu, że nikt na lądzie na nich nie czeka.