![]() |
|
Może unia z...? - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2) +--- Wątek: Może unia z...? (/showthread.php?tid=5630) Strony:
1
2
|
Może unia z...? - Erik Otton von Hohenburg - 29 Kwi 2024 Jak w pytaniu powyżej chciałbym przebadać jakie zdanie mają Winkulijczycy apropos zawarcia unii personalnej/realnej z dowolnym innym państwem mikroświata. Jak wiadomo kwestia ewentualnego zrzeczenia się części suwerenności czy nawet niepodległości na rzecz innego państwa jest w Winkulii swoistym tematem tabu, zwłaszcza po ubiegłorocznym referendum ws. przystąpienia do II FN, jakkolwiek ja sam głosowałem przeciwko akcesji w tamtym czasie, to niepodważam jako takiej idei związania się unią z jakimś innym państwem z którym podzielalibyśmy spojrzenie na ustrój czy kształt przyszłego państwa. Jakkolwiek uważam, że mimo licznych trudności jesteśmy w stanie funkcjonować jako niepodległe państwo, może nawet przez lata, o tyle może jednak warto rozważyć również inne opcje leżące na stole - szczególnie, że polityka zagraniczna jest chyba jedną z nielicznych osi sporu w naszym kraju. Ankieta jest wielokrotnego wyboru. Zapraszam także do komentowania i rozwijania dyskusji.
RE: Może unia z...? - Artur Kardacz - 29 Kwi 2024 Osobiście zaznaczyłem utrzymanie status quo. Nie uważam, abyśmy w najbliższym czasie potrzebowali łączyć się z kimkolwiek. Jednakże jeśli miałoby do tego dojść, najbliżej będzie nam do takich projektów jak Bastion Polin. Politycznie zachowujemy pełną suwerenność i nie jesteśmy zależni od nikogo. Łączyłyby nas jedynie kwestie informatyczne i wspólne finansowanie swojej przestrzeni internetowej. W ostateczności na taki układ mógłbym pójść. RE: Może unia z...? - Santi Vilarte - 04 Maj 2024 Dodam opinię jako osoba właściwie z zewnątrz:
podchodząc do tego na zasadzie eliminacji kolejnych opcji, zawężyłbym je (poza status quo oczywiście) do 3-4.
Lumeria - duże problemy z aktywnością, na granicy przetrwania, plus nieobecność Strażników = problemy z ewentualną integracją systemową, plus niedopracowane funkcje i forum...dużo tego jest,
Skarland - de facto to państwo jednoosobowe, bo reszta udzielających się tam (w tym ja) ma swoje centra aktywności gdzie indziej, plus klimaty kulturowe kompletnie różne od ZW, plus brak jakichś bardziej rozwiniętych systemów i funkcji,
Związek Rad - jeszcze większa rozbieżność kulturowa i praktyczna (np. całkowity zakaz prywatnej działalności gospodarczej), plus poziom aktywności porównywalny do ZW,
Orbita Mikronacji - tutaj trudno mi znaleźć jakikolwiek argument, który by przemawiał za wyborem tej opcji. Może nie jest to jeszcze projekt martwy, ale po prostu nie dzieje się tam nic,
FN - nie śledziłem wątku referendum, ale skoro wynik był na nie, to rozumiem że taka jest obecna linia.
Gdybym był w pierwszej kolejności mieszkańcem Winkulii, to rozważałbym między Bastionem, Sarmacją a status quo, w drugiej kolejności Leocję, bo tam jest jednak bardziej unitarne nastawienie. Ale to tylko moja subiektywna opinia.
RE: Może unia z...? - Artur Kardacz - 04 Maj 2024 Ciężko odmówić sensowności opcji czwartej. Na stowarzyszeniu z Sarmacją skorzystamy najbardziej. KS jest jednym z najlepiej rozwiniętych państw mikroświata. Zarówno pod względem informatycznym jak i politycznym. Dołączając do nich na pewno uzyskujemy możliwość ściągnięcia nowych mieszkańców, bo do Sarmacji ciągle napływa ktoś nowy. Da nam to szansę ogromnego rozwoju i pewność przetrwania. Mimo to nigdy nie myślałem o tym poważnie. To raczej jednen z tych planów kwalifikujący się do fanatyski aniżeli do czegoś realnego. Z kolei najrealniejszą opcją jest Bastion. RE: Może unia z...? - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 04 Maj 2024 Czy ankieta otwarta dla wszystkich użytkowników to dobry sposób, by poznać opinię Winkulijczyków? Najbardziej realnymi opcjami wydaje się Sarmacja, FN i Bastion. A gdzie byłoby Wam najlepiej, to już sami musicie zdecydować. W Sarmacji jest najwięcej ludzi, więc i największa liczba możliwych interakcji. W Bastionie bylibyście najbardziej niezależni. A z FN chyba łączy Was najwięcej powiązań rodowych (i towarzyskich?). RE: Może unia z...? - Kamiljan de Harlin - 04 Maj 2024 Moja skromna opinia jest taka, że Winkulii na ten moment najlepiej "być na swoim". Aktywnościowo i demograficznie macie sytuację względnie stabilną - może nie jest imponująca, ale to nie jest stan agonalny. Każdy ma lepsze i gorsze momenty. W przyszłości może być konieczna jakaś unia i głębsza integracja z sąsiadem dla obopólnych korzyści. Taniej kosztowo wychodzi płacenie za 1 wspólny hosting i 1 domenę, łatwiej rozpromować stronę, przyciągnąć do siebie nowe osoby, etc. Przypadek Sarmacji, która moim zdaniem utrzymywała Baridas, Teutonię i inne kraje przy życiu, bo była "bramą do mikroświata". Jeśli już chcecie się gdzieś przenosić, to do kraju posiadającego rozwinięte systemy informatyczne, jak np. Lumeria, Sarmacja czy II FN. Co prawda Lumeria obecnie znajduje się obecnie na skraju przepaści (z tego co wiem, to po Strażnikach Kluczy ani śladu), więc to nie jest bezpieczny wybór. Powstrzymaliśmy się od głosowania w ankiecie, bo nie mamy obywatelstwa. Gdybyśmy mogli, to głosowalibyśmy na Sarmację i II Federację Nordacką. To są kraje najbliższe Winkulii i najbardziej rozwinięte informatycznie. Winkulia to przecież kontynuator prawny I Federacji Nordackiej i wieloletni jej członek. Natomiast Hohenburgów i Sarmację łączą więzi osobiste, czego najlepszym przykładem był JKM Alfred. Patrząc na wyniki ankiety widzę, że głosujący mają podobne zdanie do mojego. RE: Może unia z...? - Erik Otton von Hohenburg - 04 Maj 2024 (04 Maj 2024, 17:17:15)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Czy ankieta otwarta dla wszystkich użytkowników to dobry sposób, by poznać opinię Winkulijczyków? Nie zależało mi tylko na opiniach krajan, ale również gości z zagranicy, gdyż jakby nie patrząc byłaby to decyzja, która zmieniłaby rozkład sił w regionie Nordaty no i jej konsekwencje w ten czy inny sposób odczułyby państwa z którymi utrzymujemy relacje np. w ramach Paktu Bundżarskiego, zatem ich opinia byłaby jak najbardziej wskazana. Nie mówiąc już o tym, że dobrze byłoby wiedzieć czy państwo do którego hipotetycznie gotowi bylibyśmy się przyłączyć, byłoby wogóle zainteresowane anektowaniem nas, a jeśli tak to na jakich zasadach itp.
Jeśli o mnie chodzi, to choć jestem póki co zwolennikiem zachowania obecnego status quo, to w ankiecie zaznaczyłem Lumerie i Bastion Polin - z czego ten drugi wydaje mi się najbardziej atrakcyjny z uwagi na dość sporą autonomię i łatwiejszą możliwość prowadzenia polityki i integracji z pozostałymi członkami wspólnoty. Uważam, że jest to projekt perspektywiczny, aczkolwiek warto byłoby moim zdaniem zabiegać o rozszerzenie wspólnoty np. o Orbitę Mikronacji i inne kraje pozanordackie. Lumerią owszem jest w obecnej formule krajem delikatnie mówiąc niepowalającym aktywnością, w dodatku z antyludzkim forum. Nie mniej jednak są projektem podobnie jak my dość młodym, więc wciąż istnieję szansa na to że podniosą się z upadku, no a poza tym z uwagi na ich sytuację zajmowali byśmy niejako lepszą pozycję negocjacyjną przy ew. unii, z uwagi na lekko niderlandzki charakter Winkulii, i frankofoński Lumerii można byłoby stworzyć ciekawą kompozycję na wzór chociażby Belgii. Przez długi czas myślałem, że najlepszym, ale przy tym trochę nierealnym wyborem byłoby zostanie jednym z krajów koronnych Sarmacji, z uwagi na nasze, w tym również moje osobiste związki z tym krajem, jednak po dłuższym zastanowieniu przypomniałem sobie dlaczego kilka lat temu porzuciłem karierę w tym kraju. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że w tamtych czasach (2018-2019 rok), w Sarmacji był znacznie mniejszy niż tu dystans do polityki, za rządów RCA za najdrobniejszą uwagę w stosunku do księcia można było mieć prefekturę na karku, a pozwy o obrazę funkcjonariusza publicznego były na porządku dziennym, sam pamiętam jak po kilkanaście razy czytałem własne posty, choćby miały tylko po dwa zdania byle tylko nikt się nie miał o co do mnie przyczepić. Nie wiem czy obecne KS dokonało jakiejś refleksji w tym zakresie, ale mam w związku z tym pewne obawy. Niemniej nadal z uwagi na swój potencjał pozostaje to dla nas ciekawa opcja, choć nie wiem czy przyłączenie się Winkulii do Księstwa byłoby również atrakcyjne z perspektywy Sarmatów. Jeśli chodzi o FN, to już było jedno referendum w tej sprawie i już raz byliśmy w jego składzie i póki co nie widzę zbyt wielu korzyści płynących z tego rozwiązania. Jakkolwiek na ten moment jeszcze jako tako jestesmy w stanie ciągnąć ten wózek, to warto już teraz myśleć o przyszłości gdy zacznie nam brakować na to sił i środków. Funkcjonowanie w ramach większej grupy państw może być jakimś bodźcem rozwojowym i nie mam tu na myśli nowych obywateli ale chociażby możliwość uczestnictwa w organizowanych przez nas wydarzeniach czy wzmożenie wymiany gospodarczej.
RE: Może unia z...? - Santi Vilarte - 04 Maj 2024 Cytat:po dłuższym zastanowieniu przypomniałem sobie dlaczego kilka lat temu porzuciłem karierę w tym kraju. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że w tamtych czasach (2018-2019 rok), w Sarmacji był znacznie mniejszy niż tu dystans do polityki, za rządów RCA za najdrobniejszą uwagę w stosunku do księcia można było mieć prefekturę na karku, a pozwy o obrazę funkcjonariusza publicznego były na porządku dziennym, sam pamiętam jak po kilkanaście razy czytałem własne posty, choćby miały tylko po dwa zdania byle tylko nikt się nie miał o co do mnie przyczepić. Nie wiem czy obecne KS dokonało jakiejś refleksji w tym zakresie, ale mam w związku z tym pewne obawy. Niemniej nadal z uwagi na swój potencjał pozostaje to dla nas ciekawa opcja, choć nie wiem czy przyłączenie się Winkulii do Księstwa byłoby również atrakcyjne z perspektywy Sarmatów. @Erik Otton von Hohenburg pod tym względem absolutnie nie ma się czego u nas obawiać, przede wszystkim doszło u nas do wymiany pokoleniowej - stała czołówka aktywności w KS (i co za tym idzie także obsada wielu urzędów): ja, Gibson, Fatimka, mamy max. po kilka lat stażu i nawet nie pamiętamy czasów RCA. Podczas debaty nad nową Konstytucją i zmianą trybu wyboru kanclerza pisałem na księcia elaboraty, zarzucając mu pośrednio atak na demokrację; Alfred przy innej okazji urządzał grę w "powieś ministra" i nikt nikogo nie pozywał. Reakcje ograniczały się do typowo politycznych, w rodzaju złożenie dymisji z urzędu.
Dlatego też zresztą w przeszłości bywały od nas nieco zirytowane reakcje na wypowiedzi niektórych osób z innych krajów, z dłuższym stażem, które wciąż widziały nas przez pryzmat jakichś przykrych przejść, jakie miały najwyraźniej z poprzednim pokoleniem Sarmatów, mimo że w żaden sposób nie możemy za to odpowiadać.
Aktualnie raczej obowiązują u nas ogólne zasady kultury, nie ma u nas mowy żeby jak w Dreamlandzie minister w odpowiedzi na interpelację kazał posłowi spier*alać, ale też nikt z byle głupotą nie lata do trybunału.
Dodałbym, że w przypadku krajów o podobnym lub mniejszym niż tutaj poziomie aktywności może być też obawa przed połączeniem się z racji ryzyka, że liczniejsza część takiej federacji będzie stale wygrywać wybory, formować rząd i dyktować prawo.
RE: Może unia z...? - Artur Kardacz - 04 Maj 2024 W sumie bardzo często przewija się Bastion Polin. Jak Ekscelencja @Andrzej Płatonowicz Ordyński by zapatrywał się na nowego członka? Tak prześmiewczo pytam. RE: Może unia z...? - Erik Otton von Hohenburg - 04 Maj 2024 (04 Maj 2024, 20:49:15)Santi Vilarte napisał(a): Dziękuję za wyjaśnienie. W prawdzie spodziewałem się tego, że przez ostatnie lata i wszystko to co się w tym czasie działo, doszło w Sarmacji do pewnych zmian, aczkolwiek nie spodziewałem się, że są one aż tak głębokie. To zdecydowanie dobra wiadomość i dobrze wróży na przyszłość. Co zaś się tyczy dyktatu większości, to mimo wszystko myślę, że nie byłby to problem, jesteśmy stosunkowo licznym krajem, a poza tym poza samą liczbą ludności przy podziale władzy liczy się też zdolność do przekonywania innych do swoich pomysłów. Tak więc uważam, że dobrze przeprowadzona federalizacja zapobiegłaby takiemu scenariuszowi. Ze swojej strony bardziej martwił bym się o to, że utrata pewnych atrybutów państwowości jak np. wojsko mogłoby negatywnie odbić się na aktywności, tym bardziej że każdy z nas ma pewną swoją niszę w której co do zasady sobie nawzajem nie przeszkadzamy. Nawet jeśli byśmy je zachowali, to z pewnością należałoby przeprowadzić niezbędne reformy aby dostosować się do praw panujących w danym kraju.
|