Związek Winkulijski
Mobilizacja - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Kraje Koronne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Dział: Winkulia (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=936)
+---- Dział: Komitat Albioński (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=585)
+----- Dział: Gospodarka (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=602)
+------ Dział: Liga Morska i Kolonialna (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=324)
+------- Dział: Kolonie (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=616)
+-------- Dział: Athos (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=611)
+-------- Wątek: Mobilizacja (/showthread.php?tid=5514)



Mobilizacja - Artur Kardacz - 31 Gru 2023

- ruszajcie tłuste dupy! - krzyczał instruktor - jesteście żołnierzami Jego Lordowksiej Mości!
Zdyszani żołnierze krążyli wokół placu, wysłuchując nawoływań ich instruktora. Było ich dziś dwudziestu, wszyscy zapisali się wczoraj. Admiralicja od kilku dni prowadziła nabór do Kolonialnej Piechoty Morskiej. Zaciągali się wszyscy, nie tylko mieszkańcy Athos. Admiralicja hojnie płaciła za służbę w ich armii. Dla niektórych była to również szansa na wyrwanie się z Centrazji. W sumie, przez te ostatnie dni, do Kolonialnej Piechoty Morskiej zapisało się 150 ludzi. W samym Athosie stacjonuje już ponad 550 dobrze wyszkolonych i doświadczonych żołnierzy. To oni głównie zajmują się szkoleniem nowych rekrutów.


RE: Mobilizacja - Artur Kardacz - 09 Sty 2024

Cytat:Dzisiejsze szkolenie to był prawdziwy sprawdzian wytrzymałości. Rozpoczęliśmy od intensywnego treningu fizycznego – biegliśmy, ćwiczyliśmy, a każdy mięsień wołał o przerwę. Instruktorzy nie dawali nam odetchnąć i wytrzymałość była kluczem do przetrwania. Wszyscy wiedzieliśmy, że to nie tylko kwestia sprawności fizycznej, ale także umiejętności mentalnych.

Podczas strzelania zastanawiałem się nad zasadnością zabijania. Słysząc odgłosy strzałów, refleksje nad sensem tego wszystkiego stawały się coraz bardziej uciążliwe. To konfrontacja z moralnymi dylematami, które towarzyszą każdemu żołnierzowi. W myślach krążył mi obraz, czy naprawdę jestem gotów pozbawić kogoś życia w imię większego celu.

Wieczorem zmagaliśmy się z trudnymi warunkami obozu szkoleniowego. Zmęczenie i frustracja wyróżniały się na twarzach żołnierzy. Dla wielu było to trudne przystosowanie się do reżimu obozowego, gdzie dyscyplina i rygor były kluczowe. W takich chwilach zrozumiałem, że walka nie toczy się tylko na polu bitwy, ale również wewnętrznie, wobec własnych słabości i braku przystosowania.

Dzisiejszy dzień na szkoleniu toczył się na granicy fizycznych i moralnych możliwości, podkreślając trudności, z jakimi żołnierze muszą się zmierzyć, zarówno podczas treningu, jak i wewnętrznych rozterek nad sensem służby wojskowej.

Kartka z pamiętnika szeregowego Ronalda Bozza.