Związek Winkulijski
projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Wątek: projekt konstytucji Królestwa Winkulii (/showthread.php?tid=5472)



projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Erik Otton von Hohenburg - 01 Lis 2023

Drodzy współobywatele,

Jako, że uważam, że obecne rozwiązania prawne są niewystarczające w naszej obecnej sytuacji - przede wszystkim powinniśmy w moim odczuciu ewoluować w kierunku monarchii konstytucyjnej z silną rolą monarchy, ale jednak słabszego od Folkstagu i woli ogółu narodu oraz z uwagi na kilka innych kosmetycznych zmian jakie chciałbym o ile byloby to mozliwe wprowadzić. Postanowiłem przelać swoje idee na papier i przedstawić je w postaci gotowego projektu konstytucji. Jako, że zdaję sobie sprawę z własnych braków jeżeli chodzi o umiejętności legislatorskie i prawniczę, zwracam się do was z prośbą o zaopiniowanie projektu i wszystkich zmian jakie ów projekt wprowadza, w tym również jeśli chodzi o zgodność z dotychczasowym prawodastwem winkulijskim. Wydaję mi się, że wraz z nadejściem roku 2024 i 6 rocznicą utworzenia naszego państwa, moglibyśmy przyjąć nowy akt zasadniczy, wieńczący początek nowej, lepszej epoki.
Przechodząc do konkretów; konstytucja znosi absolutyzm i wprowadza demokratyczną monarchie konstytucyjną, zachowana zostaje dziedziczność tronu, zmieniona zostaje nazwa państwa na "Królestwo Winkulii", wzmocniona zostaje pozycja Ministra Stanu jako realizatora polityki wewnętrznej i czesciowo polityki zagranicznej (przedstawia JKM kandydatow na ambasadorów), JKM zachowuje prawo do nadawania obywatelstwa, orderow, odznaczeń, tytulow szlacheckich i arystokratycznych oraz do wetowania ustaw, w tym konstytucji, niemniej istniec bedzie mozliwosc odrzucenia weta w drodze referendum.
Niniejszy projekt wzorowalem na projekcie konstytucji ZKSiB z 2011 roku http://www.santaniaiburgia.fora.pl/sala-posiedzen,37/glosowanie-nt-zmiany-konstytucji,493.html co ciekawe pierwotny projekt zakładał istnienie obieralnego w wyborach powszechnych sejmu w skladzie od 3 do 5 osób, co jak sądzę byłoby w naszych warunkach możliwe, ale jak sądzę nikt się poza mną, na takie rozwiązanie w Winkulii raczej nie zgodzi.

życzę przyjemnej lektury. 
ROZDZIAŁ I
Królestwo Winkulii
Art. 1. Królestwo Winkulii  jest niepodległym, suwerennym polskim państwem wirtualnym. Dobrem wspólnym wszystkich jego obywateli.
Art. 2. Królestwo Winkulii jest konstytucyjną monarchią parlamentarną.
Art. 3.
1. Językiem urzędowym jest język polski oraz język winkulijski
2. Język winkulijski podlega szczególnej ochronie, której zakres określa ustawa.
Art. 4. Królestwo Winkulii strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolność i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwa obywateli i mieszkańców.
Art. 5. Królestwo Winkulii zapewnia pomoc jej obywatelom znajdującym się poza jego granicami.
Art. 6. Organy władzy publicznej w Królestwie Winkulii działają na podstawie i w granicach prawa.
Art. 7. Konstytucja jest najwyższym prawem w Królestwie Winkulii .
Art. 8. Zakazanie jest istnienie partii i innych organizacji głoszących nienawiść rasową,
narodowościową lub inną, dążących do obalenia demokratycznego ustroju Krolestwa Winkulii siłą lub wprowadzenia reżimu totalitarnego.
Art. 9. Królestwo Winkulii zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu.
Art. 10.  Siedzibą Rządu Królewskiego i Dworu JKM jest Królewskie Miasto Kanugard, Siedzibą Sądu Królewskiego jest Rutzelburg, a siedzibą Folkstagu Jugowice .
Art. 11. Władza Królestwa Winkulii szanuje wszystkie wyznania i zapewnia swobode ich wyznawania.
Art. 12. Jedyną obowiązującą walutą w Królestwie Winkulii jest Ren winkulijski, dzielący się na 100 Aster.
Art. 13. 
1.Herbem Królestwa Winkulii jest orzeł czarny patrzący w prawo na tarczy czerwonej, godłem Volkianu nakryty. Nad tarczą herbową korona królewska. Tarcza herbowa otoczona wieńcem złotym, umieszczona na gronostaju królewskim. Nad herbem korona królewska identyczna do tej nad tarczą herbową.
2. Herbem Winkulii jest orzeł czarny patrzący w prawo na tarczy czerwonej. Nad tarczą herbową korona królewska. Tarcza wieńcem laurowym otoczona.
3. Hymnem narodowym Królestwa Winkulii jest pieśń: "O Winkulio" autorstwa Johanna Grebera.
4. Dewizą Królestwa Winkulii jest "lex, labor et patria" (pol.  Prawo, Praca i Ojczyzna).
5. Symbole Krolestwa Winkulii podlegają ochronie prawnej, szczegoly dotyczące ich uzycia określa ustawa.


ROZDZIAŁ II
Wspolnota obywatelska

Art. 14. Obywatelem Królestwa Winkulii określa się osobę która wystąpiła o nadanie obywatelstwa do JKM a jej prośba została rozpatrzona pozytywnie.
Art. 15. Obywatel ma prawo do pełni praw politycznych może zakładać partie polityczne brać czynny i bierny udział w wyborach. Siłę głosu przysługującą obywatelom w Folkstagu określa ustawa.
Art. 16. Każdy obywatel ma prawo zakładać partie, organizacje, gazety i firmy które nie są zakazane ustawą.
Art. 17. Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi i swobodnego głoszenia poglądów.
Art. 18. Każdy ma prawo do sprawiedliwego sądu.
Art. 19. Każdy obywatel ma obowiązek obrony ojczyzny.
Art. 20. Każdy obywatel ma obowiązek dbać o wizerunek swojej ojczyzny w kraju i zagranicą.
Art. 21. Każdy mieszkaniec ma prawo do ochrony prawnej.

ROZDZIAŁ III
Król

Art. 22. Król jest gwarantem ciagłości władzy państwowej.
Art. 23. Król jest najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych.
Art. 24. Król wyznacza sukcesje tronu w drodze odrębnego aktu prawnego w obrębie swojej rodziny lub powiązanego z Hohenburgami rodu.
Art. 25.
1. W razie śmierci Króla władzę obejmuje jego syn lub osoba wskazana w akcie sukcesyjnym na następcę. W przypadku wygasniecia linii sukcesyjnej Folkstag zajmuje się wyborem nowego Króla
2. akt sukcesyjny wydaje król
Art. 26. Król może wnosić do Folkstagu ustawy pod głosowanie.
Art. 27. Król ma prawo weta wobec ustaw Folkstagu, które może zostać odrzucone w drodze referendum.
Art. 28. Król ma prawo do złożenia w Folkstagu wniosku o wotum nieufności dla rządu.
Art. 29. Osoba Króla jest nietykalna.
Art. 30. W sytuacjach nadzwyczajnych zarządza stan wyjątkowy który dokładnie określa odpowiednia ustawa.
Art. 31. Król musi dbać o pomyślność kraju i dobro obywateli.
Art. 32. Król jest najwyższym przedstawicielem Królestwa Winkulii w stosunkach wewnętrznych i międzynarodowych.
Art. 33. Król ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Folkstag.
Art. 34. Ratyfikacja i wypowiedzenie umów międzynarodowych dotyczących granic Państwa, sojuszów obronnych oraz umów pociągających
za sobą obciążenia finansowe państwa lub konieczność zmian w ustawodawstwie wymaga upoważnienia wyrażonego w ustawie.
Art. 35. Król nadaje zgodnie z trybem ustalonym w odrębnej ustawie;
1. obywatelstwo winkulijskie
2. ordery i odznaczenia.
3. tytuły szlacheckie oraz arystokratyczne
Art. 36. Król może powołać dworzan do reprezentowania go w sprawach związanych z wykonywaniem jego uprawnień.
Art. 37. Król zarządza wybory Ministra Stanu (Premiera) nie wcześniej niż 14 dni przed końcem kadencji i nie później niż 7 dni przed końcem kadencji rządu.

ROZDZIAŁ IV
Rząd i Folkstag

Art. 38. Folkstag składa się ze wszystkich obywateli Królestwa Winkulii pracom Folkstagu przewodniczy Minister Stanu. Organizacje i zasady działania Folkstagu precyzuje ustawa.
Art. 39. Folkstag ma władze ustawodawczą,przyjmuje ustawy większością głosów.
Art. 40. Folkstag może udzielić rządowi wotum nieufności uchwała przyjętą bezwględną większością głosów, przy co najmniej 50% frekwencji. Minister Stanu jest wtedy zobligowany do podania rządu do dymisji.
Art. 41. Folkstag może uchwalić wotum nieufności konkretnemu ministrowi uchwałą przyjętą bezwzględną większością głosów przy 50% frekwencji.
Art. 42. Król odwołuje Ministra Stanu:
1. W wypadku rezygnacji,
2. W związku z trwającą ponad 30 dni nieaktywnością,
3. W przypadku rażącego naruszenia prerogatyw ministerialnych,
4. Na wniosek Folkstagu, wyrażony większością bezwzględną głosów, przy co najmniej 50% frekwencji.
Art. 43. W przypadku odwołania Ministra Stanu, Król niezwłocznie zarządza przyśpieszone wybory ministerialne, które odbywają się w weekend po co najmniej 7 dniach od ogłoszenia.
Art. 44. W przypadku braku kandydatów na urząd Ministra Stanu Król pełni obowiązki Ministra Stanu przez okres miesiąca.
Art. 45. Rząd Królewski razem z Królem kreuje politykę zagraniczną kraju, do rządu należą wszystkie sprawy państwa nie zastrzeżone dla innych organów.
Art. 46. Minister Stanu kieruje pracami rządu i zapewnia wykonywanie polityki rządu.
a) kompetencje ministrów określa rozporządzenie Ministra Stanu.
Art. 47. Minister Stanu:
1. W drodze decyzji powołuje i odwołuje ministrów,
2. Przedkłada Królowi uchwalone przez Folkstag ustawy,
3. Przewodniczy obradom Folkstagu
4. Wyznacza kierunek polityki wewnętrznej Związku Winkulijskiego,
5. Kieruje korpusem administracji rządowej
6. We współpracy z Królem prowadzi politykę zagraniczną.
7. Przedstawia Królowi kandydatów na ambasadorów.
8. odpowiada za politykę fiskalną państwa.
Art. 48. Kadencja Ministra Stanu i rządu trwa 6 miesięcy od dnia zaprzysiężenia.

ROZDZIAŁ V
Sądy
Art. 49. Rozróżnia sie 2 rodzaje sądów. Trybunał stanu do sądzenia ludzi działających na szkode państwa oraz zwykłe sądy rozpatrujące sprawy mieszkańców.
Art. 50. Skład trybunału stanu mianuje król skład sądów zwykłych mianuje inny organ administracji rzadowej określony specjalna ustawa.
 
ROZDZIAŁ VI
Królewskie Siły Zbrojne
Art. 51. Król jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, dowództwo nad Królewskim Siłami Zbrojnymi sprawuje w imieniu Jego Królewskiej Mości Marszałek Sił Zbrojnych.
Art. 52. Król powołuje Marszałka Sił Zbrojnych w drodze dekretu, odwołać może go tylko w przypadku jawnego szkodzenia interesom państwa. W przypadku nieobsadzenia tego stanowiska obowiązki Marszałka pełni sam Król.
Art. 53. Królewskie Siły Zbrojne stoją na straży interesów Związku Winkulijskiego, jego integralności terytorialnej i bezpieczeństwa wewnętrznego. 
Art. 54. Królewskim Siłom Zbrojnym podporządkowana jest Policja Ludowa, zwana Folksguarde. 
Art. 55. Pod bezpośrednim zarządem Króla znajduje się służba wywiadowcza Kongsversaherheit. 
Art. 56. Królewskie Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli.

ROZDZIAŁ VII
Zmiana Konstytucji i przepisy wprowadzające
Art. 57. Opracowaniem nowej konstytucji zajmuje się Folkstag. Zmiana ustawy zasadniczej odbywa się przy bezwglednej większości glosow przy co najmniej 50% frekwencji.
Art. 58. Król może zawetować wprowadzenie nowej konstytucji.
Art. 59. Konstytucja wchodzi w życie z dniem podpisania przez Króla.
Art. 60. Uchyla się Kartę Konstytucyjną z 2021 roku.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Burek - 01 Lis 2023

Pobieżnie przejrzałem. Odniósłbym się to tego dłużej, może zrobię to w tym tygodniu, inszallah. Mam kilka własnych pomysłów, uwag.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Mateusz Żmigrodzki - 02 Lis 2023

Cóż, nie wiem w sumie od czego zacząć. Generalnie sam projekt nie jest zły - owszem, są w nim błędy legislacyjne, no ale zaznaczył to już na wstępie jego autor, zatem powiedzmy, że nas o tym ostrzeżono. Przedstawia on kierunek, w którym zmiany moim skromnym zdaniem powinny zmierzać. 

Jednakże doszedłem do wniosku, że niestety rządzi nim podejście, które w całym Mikroświecie ma się bardzo dobrze. Mianowicie podchodzimy do konstytucji, jak do dokumentu czysto ustrojowego, którego jedynym zadaniem jest regulowanie kwestii związanych ze sprawowaniem władzy w v-państwie. Zauważyć to można chyba wszędzie: u nas, w Efenie, ale też w krajach starszych, np. w takiej Sarmacji. Chciałbym tutaj od razu zaznaczyć, że nie jest to żadnego rodzaju zarzut z mojej strony skierowany czy to do wielce szanownego kolegi @Erik Otton von Hohenburg , czy do twórców konstytucji Efen czy też Sarmacji. Takie po prostu jest podejście legislacyjne na Pollinie, które przedkłada pragmatyzm nad wszystko inne. Notabene sam kiedyś takie podejście przejawiałem

Tymczasem, moim zdaniem, konstytucja winna być czymś więcej niż tylko instrukcją obsługi, spisem procedur rządzenia. Powinna ona niejako odzwierciedlać ducha narodu, regulować także kwestie fundamentalne dla ustroju społecznego. Dlatego moim zdaniem trzeba poświęcić o wiele większą uwagę postanowieniom ogólnym oraz postanowieniom, dotyczącym wspólnoty obywatelskiej (na marginesie, ta nazwa akurat bardzo mi się spodobała). Trzeba także podjąć prace nad preambułą - nie jako lakonicznym wstępem, lecz jako integralną częścią konstytucji, która nadawać będzie przyszłym interpretatorom ustawy zasadniczej odpowiedni kierunek w ich pracy.

Zdaję sobie sprawę, iż to, o czym piszę, wymagać będzie dużego nakładu pracy, dlatego też deklaruję swoje pełne zaangażowanie w ten projekt - w tworzenie nowej winkulijskiej konstytucji. Wierzę, że nasz kraj na taką zasługuje, tym bardziej, iż nasi liderzy zawsze wyrażali poszanowanie dla norm prawnych. Jednak musimy stworzyć ją w sposób odpowiedni - musimy zadbać o każdy jej szczegół. Tym bardziej, jeśli ma być ona swoistym uhonorowaniem sześcioletniego bytu naszego państwa.

Z uwag szczegółowych i bardziej konkretnych - chcę na ten moment odnieść się tylko do sądownictwa. Myślę, że rozdział dotyczący tej sfery, która przecież nie jest nieistotną, jest potraktowany po macoszemu. Generalnie de facto nic on nie stwierdza poza tym, że jest Trybunał Stanu, który nominować ma Król oraz zwykłe sądy, które mają być podległe administracji rządowej. I nic więcej! 

Moim zdaniem wrócić winniśmy do modelu, który był wprowadzony w Konstytucji Winkulijskiej Republiki Egvallandu z 25 marca. Wtedy powołane były do życia dwa naczelne organy władzy sądowniczej: Trybunał Powszechny (dat Publiksdeg Tribunaal) i Trybunał Prawa (dat Gesteztes Tribunaal), które razem tworzyły Narodowy Sąd Powszechny (dat Publiksdeg Folksgeriht). Ten pierwszy składał się z członków parlamentu, niezaangażowanych bezpośrednio w sprawę, którzy podejmowali decyzję w niejawnym głosowaniu. Moim zdaniem będzie to idealny model procesowy, szczególnie przy naszej strukturze demograficznej. Z kolei Trybunał Prawa był organem powołanym w celu badania prawa pod kątem zgodności z prawem zasadniczym oraz badania innych spraw, których legalność wzbudzała wątpliwość. W jego skład wchodził tylko Prezes Trybunału, który nie mógł łączyć funkcji z funkcjami rządowymi bądź parlamentarnymi. Moim zdaniem warto pomyśleć nad powołaniem takiego rodzaju sądu - myślę, że by mógł dużo wnieść do naszej kultury prawnej.

Co do innych kwestii - będę się odnosił w następnych postach.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Alfred Fabian - 04 Lis 2023

Zacznijmy od pierwszej fundamentalnej kwestii - zgadzam się z autorem projektu, że potrzebujemy uchwalenia konstytucji. Aktualna Karta Konstytucyjna, pomimo funkcjonowania już przez 2,5 roku i to dobrego funkcjonowania, gdzie nasz kraj przechodził wzloty i upadki była nowelizowana tylko 2 razy i to w sposób nieznaczący. Pozwolę sobie również przyznać rację autorowi, że Konstytucja nie powinna być regulaminem "wirtualnego państwa". Niemniej, traktowałbym to nie tak jak mój przedmówca, jako aktu kompleksowego. Nie umieszczałbym w nim przesadzonych i rozlazłych przepisów dotyczących spraw ustrojowych, a potraktował to jako gwarancję praw i swobód, obywatelskich. Jako sztukę prawniczą dla sztuki, a nie w celu regulowania spraw ustrojowych. To można delegować do innych aktów prawa, które później jest łatwiej zmodyfikować i dostosować. 
 
Dodatkowo, nie zmieniałbym aż tak drastycznie spraw ustrojowych. Pozostałbym przy roli Króla jako najwyższego i nieomylnego sędziego, ponieważ w obecnych czasach, gdy debata nie jest już tak gorąca jak kiedyś, nie ma też potrzeby się sądzić. Nikt nie musi podejmować wtedy niepopularnych decyzji, a sądy sprowadzają się do tego, żeby gwarantować, że prawo jest przestrzegane. Król jest wystarczającą osobą, żeby taką gwarancję dawać.
 
Kwestie dziedziczenia pozostawiłbym trochę bardziej rozmyte, nie zawsze pierwszą osobą w kolejce do tronu będzie syn Jego Królewskiej Mości - czasami może być decyzja o podjęciu innej ścieżki niż primogenitura i chociaż sam kierowałem się właśnie tą zasadą, to jednak nie każdy monarcha ma obowiązek się nią kierować - no chyba, że faktycznie chcemy wpisać konkretny sposób dziedziczenia w konstytucji - ale tego wolałbym uniknąć ze względów elastyczności prawa. 
 
Pozostałbym również przy tym, żeby kraj dalej był Związkiem Winkulijskim. Nie wyobrażam sobie, żeby powstało Królestwo Winkulii, a nawet jeżeli to traktowałbym to jako downgrade. Uważam, że Związek jest czymś więcej niż tylko nazwą, bo w sumie definiuje to, czym jest nasz kraj. A nie jest zwykłą monarchią, tylko właśnie związkiem, Unią z Volkianem. Nie wyobrażam sobie Volkianu, który jest częścią Winkulii. Ale tym bardziej nie wyobrażam sobie Związku Winkulijskiego bez Volkianu. Pomimo tego, że jest on gdzieś na uboczu, to bez względu na wszystko będzie zajmował specjalne miejsce w kraju.
 
Zrezygnowałbym z olbrzymich liczb dla kworum kosztem dłuższych głosowań. Raczej nigdzie nam się nigdy nie śpieszyło i nigdy nam się nie powinno śpieszyć. A tak możemy się o to kworum kiedyś rozbić w bardzo nieprzyjemny sposób. Jak decyzję podejmie 2 osoby to jest ona tak samo demokratycznie podjęta, jak przez 10 osób. A nawet bardziej demokratyczna będzie decyzja podjęta w 7-dniowym głosowaniu przez 2 osoby, niż przez 10 osób w 2 godziny (w założeniu, że w obu przypadkach, jeden czy dwa dodatkowe głosy są w stanie wpłynąć na wynik).
 
To tak po krótce z ważniejszych uwag, ale dokładniejsze kwestie ustrojowe, mam nadzieję będziemy poruszać w kolejnych etapach dyskusji, bo teraz najważniejsze to obrać kurs i zebrać ideę, którą jesteśmy w stanie później przelać na papier w postaci aktu/ów prawnych. 



RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Burek - 04 Lis 2023

Krótko (bo inaczej nie mam chęci ani czasu) odniosę się na razie do kwestii nazwy państwa. Szczerze powiedziawszy, w próżni bardziej podoba mi się Królestwo niż Związek, ale ta druga nazwa obowiązuje już od dłuższego czasu, weszła już w pewien sposób w tradycję. Marka i jej utrzymanie jest moim zdaniem bardzo ważne. Zmiana może wywoływać uczucie niestabilności. Dlatego powinna być to decyzja, za którą musi stać bardzo solidne uzasadnienie. Dochodzi do tego to o czym napisać JM król - to, że Związek składa się również z Socjalistycznej Republiki Volkianu. Hmm.



RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Henryk Wespucci - 05 Lis 2023

Szanowni Państwo,

przede wszystkim - bardzo się cieszę. Cieszę się, że Jego Ekscelencja Erik von Hohenburg podjął próby reformowania kraju. Bo tym właśnie jest Szanowni Państwo zmiana konstytucji - reformą kraju. My nie potrzebujemy zmian kosmetycznych. To, co zauważył jeden z moich przedmówców - karta konstytucyjna była zmieniana zaledwie dwa razy. Były to zmiany według mnie czysto kosmetyczne, które co najwyżej gasiły kolejne pożary, a nie zapobiegały następnym. My dzisiaj nie potrzebujemy kolejnych pożarów. Potrzeby zmian, być może odważnych, być może radykalnych. W dzisiejszych, szybko zmieniających się czasach w dobie coraz większego, z każdym dniem widocznego kryzysu marazmu nie możemy marnować swoich sił na zmiany kosmetyczne. Musimy mieć amunicję. Ostrą. Musimy wystrzelić z dział legislacyjnych wszystko to, co możemy wystrzelić. Tym bardziej cieszę się, że JE Erik von Hohenburg rozpoczął tę dyskusję.

Podstawowymi mankamentami projektu są liczne błędy legislacyjne. Nie rozumiem podziału i kolejności artykułów. To wszystko jest do dopracowania, sporego dopracowania, co zauważyli JE Erik von Hohenburg i JE Mateusz Żmigrodzki. Cieszę się, że projektodawca przedstawił projekt - jakże zgodny z moimi osobistymi poglądami, jak również poglądami Socjalistycznej Partii Volkianu i wreszcie Państwa Volkiańskiego - odejście od absolutyzmu. Monarcha nieważne jak bardzo kompetentny i oświecony nie może dzierżyć pełni władzy. Trzeba ugruntować monarchę jako przewodnika, ale nie imperatora. Osobę która prowadzi i kreuje, ale nie dyktuje. Zgadzam się z wizją wprowadzenia monarchii konstytucyjnej z silną rolą parlamentu. Mnie osobiście martwi jednak coś zupełnie innego. Mianowicie:

SUKCESJA KRÓLEWSKA
Dotychczas obowiązujący tekst Karty Konstytucyjnej wskazywał, że Król i wyłącznie Król ogłasza listę sukcesji królewskiej w obrębie rodu von Hohenburg. Aktualny projekt wprowadza tutaj furtkę - drobne zmiany. Możliwość dołączenia do listy sukcesyjnych osób spoza rodu królewskiego. Jest to wyłącznie możliwość z której monarcha może, a nie musi skorzystać. W dalszym ciągu o przyszłych losach państwa decyduje subiektywny wybór jednej osoby, któremu my jako obywatele mamy się podporządkować. Nie zgadzam się na to. Konstytucja powinna też dokładniej poruszać procedurę sukcesyjną - to znaczy obecnie zawęża się ona do dwóch artykułów. Nie ma informacji na kim spoczywa obowiązek kontaktu z kolejnymi osobami z listy sukcesyjnej. Obecny zapis nie rozwiązuje też innego problemu - mianowicie dlaczego osoby spoza Związku Winkulijskiego mają być uwzględniane na liście sukcesyjnej na takich samych prawach co osoby niebędące w ZW.

Proponuję, żeby powołać urząd tytularny Sejmu Sukcesyjnego. Jego członkami niech będą włodarze ziemscy (władcy dzielnic czy jak to wy chcecie nazwać) - którzy będą reprezentować wspomniane dzielnice. Sejm Sukcesyjny docelowo obradować będzie wyłącznie w dwóch sytuacjach - w sytuacji gdy monarcha będzie uchwalał (lub zmieniał) listę sukcesyjną oraz w momencie bezkrólewia, gdy trzeba wyznaczyć następcę i pojawiły się jakieś trudności. Taki Sejm Sukcesyjny można włączyć do ceremoniału dworskiego podczas na przykład koronacji króla, etc.

Proponowałbym, aby Sejm Sukcesyjny przyjmował do wiadomości (bez możliwości sprzeciwu) informacje o osobach z listy sukcesyjnej będącymi członkami rodu panującego oraz obywatelami Związku Winkulijskiego. W sytuacji, gdy mowa o osobach z listy niebądących obywatelami ZW będącymi członkami rodu lub obywatelami ZW niebędącymi członkami rodu panującego - Sejm Sukcesyjny akceptuje wpisanie danej osoby na listę sukcesyjną zwykłą większością głosów. W przypadku osób niebędących obywatelami ZW i niebędącymi członkami rodu panującego Sejm Sukcesyjny musi zaakceptować wpisanie danej osoby na listę sukcesyjną wszystkimi głosami członków.

W sytuacji opróżnienia tronu królewskiego Marszałek Sejmu Sukcesyjnego (tytuł winien być sprawowany w ramach odgórnie ustalonej kolejki starszeństa) podaje do publicznej wiadomości powyższą informację oraz rozpoczyna szukanie właściwego następcy zgodnie z listą sukcesyjną kontaktując się z kolejnymi osobami. W sytuacji znalezienia właściwej osoby z listy sukcesyjnej Marszałek Sejmu Sukcesyjnego zawiadamia Ministra Stanu, Folkstag, obywateli i wszystkich z władców dzielnic. W przypadku wyczerpania listy - Marszałek Sejmu Sukcesyjnego zwołuje Sejm Sukcesyjny celem przeprowadzenia elekcji o czym informuje Ministra Stanu, Folkstag, obywateli i wszystkich z władców dzielnic.

NAZWA PAŃSTWA
Nie widzę powodu, żeby zmieniać nazwę państwa z Związku Winkulijskiego na Królestwo Winkulii. Nie widzę sensu zmieniania nazwy, która jest z nami od dawna i poniekąd identyfikuje nas na arenie międzynarodowej. Ponadto to co wskazał JKM Alfred - pokazuje pewną specyfikę naszego kraju. Czy się to Państwu podoba, czy nie póki dycham to jest to dosyć specyficzny, ale jednak związek Winkulii i Volkianu, który ma zapewnioną po wsze czasy nienaruszalność.

STOSUNKI WINKULIJSKO-VOLKIAŃSKIE
Uważam, że sporządzenie nowej konstytucji może być pretekstem do rządu, ale także do dworu aby usiąść z Volkianem i wypracować nowe lub zagwarantować stare prawa i przywileje którym podlega Volkian.

Dziękuję bardzo za możliwość zabrania głosu w tej ważnej debacie.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Erik Otton von Hohenburg - 06 Lis 2023

Jeśli chodzi o poruszoną kwestię zmiany nazwy kraju, to proponowałbym przeprowadzenie referendum konstytucyjnego w tej sprawie, choć nie mam złudzeń, że będę zapewne jedyną osobą, która poprze jej zmianę, to jednak będzie to powód do podjęcia jakiejś aktywności politycznej przez zainteresowanych utrzymaniem tu życia politycznego. Co do kwestii dekoracyjnych o jakich była mowa w tekście @Mateusz Żmigrodzki, to jedyne w czym mogę konstruktywnie pomóc, to przedstawić swoją propozycję preambuły, którą już przedstawiłem na discordzie ale z jakiegoś powodu nie doczekała się komentarza.

''
MY, ALFRED FABIAN
Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL WINKULIJCZYKÓW

W obecności ogółu szlachty, arystokracji, księży, biskupów, rycerstwa jak i też całego ludu Królestwa Winkulii wdzięczni jak i pokładający nasze najgłębsze nadzieję i najczulszą ufność w podarowaną nam przez opatrzność wielowiekową tradycję umiłowania mądrości, męstwa i sprawiedliwosci niesioną przez niezliczone pokolenia przodków naszych, zarówno w najchwalbniejszych chwilach dziejowych jak i w czasach ucisku. My wszyscy, synowie i córki ziemi winkulijskiej, równi zarówno wzgledem powinności względem siebie jak i ojczyzny, z pomocą opatrzności pragniemy podnieść najszlachetniejsze ideały mikronacyjne jak i ogólnoludzkie i wypełnić je w duchu poszanowania niniejszej konstytucji nakazawszy zachowanie wierności wobec jej zapisów naszym następcom.

''

Co zaś się tyczy uregulowania kwestii volkiańskiej w Winkulii, to nie widzę szczerzę mówiąc podstaw do jakiejś głębszej debaty, SRV jest de facto niepodległa i rząd w Kanugardzie nigdy nie miał nic do powiedzenia w sprawach wewnętrznych Volkianu, nawet w kwestii tak trywialnej jak używanie języka winkulijskiego w samorządzie. Jeśli poważnie zatem podchodzimy do kwestii unormowania wzajemnych stosunków, to należałoby zacząć od pytania, co tak w zasadzie rząd centralny może robić w stosunku do Volkianu? Bo w domyśle nie mógł robić niczego, półżartem a półserio, możnaby to nazwać zasadą domniemania niekompetencji administracji rządowej.

Co do sukcesji, to pomysł z sejmem sukcesyjnym jest ciekawy, choć wydaje mi się że najłatwiej będzie poprostu dopisać w odpowiednim artykule, że akt sukcesyjny musi być każdorazowo zatwierdzony przez Folkstag. Zostawiłbym tu jednak Królowi pewną dowolność w wyznaczaniu kandydatów do korony nawet kosztem Folkstagu, gdyż konflikt Król-parlament naturalnie mógłby się stać główną osią naszej polityki wewnętrznej i generował potrzebę obustronnych ustępstw. Poza tym uważam, że uwzględnianie na liście sukcesyjnej osób z poza Winkulii, jest jak najbardziej zgodne z naszą racją stanu. To może z mojej strony zabrzmi cynicznie, ale to rozwiązanie prawne daje furtkę do ściągnięcia do kraju nowych mieszkańców i szanse na odświeżenie sceny politycznej kraju. Monarchia dziedzczna była wprowadzona w Winkulii właśnie po to aby nie być skazanymi na obserwowanie roszady w wąskim gronie Winkulijczyków, co skutecznie stopuje rozwój państwa. Jeśli sięgnięcie po koronę królewską jest dla Winkulii jedyną drogą na pozyskanie "świeżej krwii", to jak najbardziej musimy z tego sposobu skorzystać. Tym bardziej, że w myśl przepisów JKM będzie w zasadzie funkcją czysto ceremonialną.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Burek - 06 Lis 2023

Referendum w sprawie nazwy byłoby zasadne. Jeśli zostaniemy przy Związku jako nazwie całego państwa to Królestwo Winkulii mogłoby zostać nazwą dla Winkulii właściwej. W takim wypadku Związek składałby się z Królestwa Winkulii, SR Volkianu i Nowej Winkulii(?). Bardziej w sferze symbolicznej niż praktycznej.

Co do sądownictwa to miałem w tym zakresie jakieś pomysły. Później to napiszę.


RE: projekt konstytucji Królestwa Winkulii - Mateusz Żmigrodzki - 08 Lis 2023

Referenda co do kwestii spornych popieram - chociaż zastanawiam się, czy by nie wystarczyła zwykła ankieta na forum? (No chyba, że to mamy na myśli mówiąc "referendum" - w takim razie zignorujcie tą uwagę.)

Co do kwestii sukcesyjnych - jak najbardziej popieram ideę akceptowania aktu sukcesyjnego przez Folkstag (Sejm Sukcesyjny również dobrze brzmi, aczkolwiek i tak jego skład de facto byłby taki sam, jak skład Folkstagu - ewentualnie jakby sytuacja miała się zmienić, to można wprowadzić specjalną wagę głosu w sprawach dot. sukcesji tronu, która będzie dawać przewagę włodarzom dzielnic).

Jeśli zaś chodzi o preambułę - to nie jest zła. Jest to kierunek, w którym chcę zmierzać, jednak potrzebuje rzecz jasna kilku poprawek. Na pewno usunąłbym tą kliszę o szlachcie, arystokracji, księżach i rycerstwie - to w żaden sposób nie przystaje do naszego społeczeństwa, które to w żadnym stopniu nie nosi znamion stanowego. Z kolei podoba mi się bardzo wzmianka o "ideałach mikronacyjnych i ogólnoludzkich", dobrze oddaje to naszą filozofię ustrojową i polityczną.